Grzechy główne rowerzystów

0
Rowerzysci na chodnikach
Rowerzysci na chodnikach
REKLAMA

– Miałam już kilka nieprzyjemnych spotkań z rowerowymi piratami w centrum Tarnowa. Staram się ich unikać, schodzić im w porę z drogi, ale czy ja muszę ciągle obawiać się o swoje bezpieczeństwo, idąc chodnikiem dla pieszych. Niech policja przywoła ich wreszcie do porządku – prosi nasza rozmówczyni, jedna z wielu starszych tarnowianek lękających się kolizji z rowerowymi piratami.
Podinspektor Władysław Szydłowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji, potwierdza naganne zachowanie wielu rowerzystów, także w centrum miasta. Tarnowscy cykliści skarżą się z kolei na brak zadowalającej infrastruktury rowerowej, ale to nie usprawiedliwia lekceważenia przez nich przepisów ruchu drogowego.
– Zatrzymujemy i karzemy mandatami łamiących przepisy; niekiedy słyszymy osobliwe tłumaczenia, że „jazda po chodniku stwarza przecież mniej zagrożeń niż po jezdni”. Przypominam więc, że jazda chodnikiem jest generalnie zabroniona (z paroma wyjątkami), a rowerzyści są zawsze zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności i ustępowania pieszym.
O szarżujących rowerzystach wiedzą też dobrze w Straży Miejskiej w Tarnowie. – Będziemy z większą niż dotąd stanowczością upominać i karać rowerzystów jeżdżących niebezpiecznie i zagrażających innym – zapewnia komendant strażników, Krzysztof Tomasik. – Nie będziemy pobłażać tym, którzy pędzą chodnikami, wywołując popłoch wśród pieszych. Nie powinni czuć się bezkarnie także dlatego, że miasto przemierzają od niedawna dwa patrole rowerowe straży miejskiej. Codziennie czterech funkcjonariuszy na rowerach patroluje miasto i łamiący przepisy cykliści mają już nikłe szanse na ucieczkę. Przy okazji strażnicy dają przykład jak bezpiecznie poruszać się rowerami po Tarnowie.
Wyposażeni w rowery strażnicy zaglądają regularnie do miejskich parków, do których wcześniej rzadko docierali piechotą. Odwiedzają częściej osiedla, są widoczni w centrum miasta i w miejscach, gdzie nie wjedzie samochód i nie dojdzie pieszy patrol.
A wracając do głównych grzechów rowerzystów, szef tarnowskiej drogówki podinsp. Władysław Szydłowski zwraca jeszcze uwagę na częste lekceważenie zakazu wjazdu na przejścia dla pieszych.
– Przed pasami należy zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę ulicy, za nieprzestrzeganie tej zasady grozi stuzłotowy mandat – przestrzega. Jeszcze bardziej bolesne, a niekiedy śmiertelne konsekwencje może mieć brak obowiązkowego oświetlenia roweru po zmierzchu zarówno na drodze publicznej, jak i rowerowej ścieżce.
Przestrogą niech będzie niedawny wypadek na drodze w Kończyskach k. Zakliczyna, gdzie nocą zginął młody rowerzysta potrącony przez ciężarowy samochód. Jednoślad nie był w żaden sposób oświetlony, był niewidoczny w panującej dookoła ciemności i doszło do tragedii.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze