Żonkile, więc Tarnów pamięta! [ZDJĘCIA]

0
żonkile 2
REKLAMA

Około południa 19 kwietnia 2023 roku, idąc w górę ulicą Krakowską, można było zaobserwować grupy oraz pojedynczych ludzi z żółtymi, papierowymi żonkilami przyklejonymi do elementów garderoby. Nierzadko również z żywym kwiatem w ręku.

Sprawcami tego niecodziennego widoku była grupa młodzieży będąca wolontariuszami Fundacji Antyschematy2, która na placu Sobieskiego i okolicznych ulicach w Tarnowie rozdawała przypinki i kwiaty, biorąc udział w ogólnopolskiej akcji pamięci i uczczenia 80-lecia początku powstania w Getcie Warszawskim.

Ten tragiczny czas, który był 80 lat temu, powinien być pamiętany. Wiadomo, że pierwsze było powstanie w Getcie Warszawskim, później było Powstanie Warszawskie. Dlatego młody człowiek i lokalna społeczność powinni poznać symbol żonkila – mówił Prezes Fundacji Antyschematy2 Tomasz Kocur.

REKLAMA (2)

19 kwietnia 1943 roku rozpoczął się jeden z największych zbrojnych zrywów w czasie II wojny światowej – powstanie w Getcie Warszawskim. Powstańcy nie posiadali odpowiedniej ilości broni i zaopatrzenia, musieli też walczyć z dużo silniejszym przeciwnikiem. Mimo że walki trwały tylko miesiąc, echa tych wydarzeń słychać do dziś. Żonkil jako symbol pamięci o powstaniu związany jest z postacią Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, który w każdą rocznicę powstania w Getcie Warszawskim dostawał ten rodzaj kwiatów od anonimowej osoby.

REKLAMA (3)

To ważne, żebyśmy pamiętali, że takie wydarzenia nie mogą się powtórzyć. Widzimy, co się dzieje na Ukrainie. Jest wojna. Jest tutaj z nami uczeń ze Lwowa i też chętnie w tym roku chciał uczestniczyć. Przeczytał historię powstania i powiedział, że dołączy się, bo uważa, że jako człowiek powinien zadeklarować, że „łączy nas pamięć” – mówił Tomasz Kocur.

Pielęgnując pamięć i wartości takie jak wolność, godność, szacunek dla drugiego człowieka i możliwość mieszkania w bezpiecznym otoczeniu, nie możemy zapomnieć, że właśnie teraz jest czas, kiedy powinniśmy manifestować brak obojętności na dramat napadniętej przez Rosję Ukrainy. W przeciwnym razie „Campo di Fiori” Czesława Miłosza ponownie stanie się aktualną refleksją o polskim społeczeństwie.

fot. Michał Robak

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze