W wyborczej kampanii… zapomniano o Tamelu

0
W Tamelu redukcja zatrudnienia trwa nieprzerwanie
Fot. TEMI/Paweł Topolski
REKLAMA

W sierpniu ubiegłego roku zarząd ATB Tamel w Tarnowie przedstawił związkom zawodowym plan likwidacji Wydziału Odlewni Żeliwa i kryteria zwolnień pracowniczych. Od tamtej pory redukcja zatrudnienia trwa nieprzerwanie, obejmuje także pracowników innych wydziałów. Zwolnienia dotknęły już ponad dwustu pracowników spośród 800-osobowej załogi. W bieżącym 2024 roku, redukcja zatrudnienia jest kontynuowana; mówi się, że do poziomu poniżej czterystu pracowników.
Niepokój towarzyszy załodze Tamelu od wielu miesięcy, pojawiają się nawet pogłoski o likwidacji tarnowskiego zakładu. Tymczasem, dotąd nie ma oficjalnych komunikatów o sytuacji ATB Tamel, nie wypowiadają się przedstawiciele zarządu spółki i związków zawodowych. Nie reagują na pytania dziennikarzy. Swój niepokój i rozgoryczenie wyrażają tymczasem pracownicy na internetowych forach, poniżej kilka tegorocznych wpisów:

– Niestety, sprawdza się czarny scenariusz, koniec roku nie był końcem zwolnień pracowników. W perspektywie kilku miesięcy nastąpi likwidacja części wydziałów. Było niby tak dobrze a jest koszmarnie źle!

– Garstka ludzi na produkcji, więcej w biurach i jak zakład ma przynosić zyski jak kolesiostwo ukryte po kątach? Ciężko to zrozumieć. Polowanie na fizycznych nadal trwa. A fizyczni pracują za najniższą krajową. I gdzie tu sens?

REKLAMA (2)

– Co miesiąc są przedłużane umowy i co miesiąc jest lista osób do zwolnienia. W tym miesiącu nie będzie inaczej…

REKLAMA (3)

Sytuacja ekonomiczna fabryki silników elektrycznych Tamel (jej właścicielem jest od dwunastu lat chiński koncern Wolong Holding Group, wcześniej należała do spółki ATB Austria Antriebstechnik) pogorszyła się gwałtownie w ubiegłym roku. Załamały się koniunktura i rynki zbytu, z czym nie poradził sobie poprzedni zarząd Tamelu i dzisiaj firma znalazła się na skraju bankructwa. W zawiadomieniach kierowanych do związków zawodowych zarząd ATB Tamel SA podkreśla, że „przyczyną wypowiedzenia umów o pracę jest pogarszająca się sytuacja ekonomiczna pracodawcy, skutkująca reorganizacją zatrudnienia w firmie”.

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Tarnowie dobrze wiedzą o trudnym położeniu Tamelu i sukcesywnej redukcji zatrudnienia. – Dotąd jednak nie mamy zawiadomień o grupowych zwolnieniach… – potwierdza Angelika Bilska, dyrektorka PUP Tarnów. Tamel wypowiada umowy o pracę ostrożnie, nie przekraczając liczby trzydziestu zwolnień miesięcznie, by nie można było zakwalifikować ich jako grupowe.

O kryzysowej sytuacji w znanej tarnowskiej fabryce silników elektrycznych przypominają od czasu do czasu media. Nie słychać jednak, aby zwracali na nią uwagę politycy i samorządowcy. – Mamy teraz kampanię przed wyborami nowej rady miejskiej i prezydenta Tarnowa. Kandydaci opowiadają o swoich programach, o tym jak urządzą nam lepsze jutro, a nikt dotąd nie zająknął się o losie Tamelu i zatrudnionych tam mieszkańcach miasta, i regionu. Żaden dotąd z kandydatów na prezydenta Tarnowa nie zainteresował się sytuacją Tamelu, nie zadeklarował wsparcia, choćby w negocjacjach z właścicielami fabryki. Dużo mówi się i pisze o problemach Grupy Azoty, dyskutowali o nich radni miejscy, próbowali nawet wpływać na niektóre decyzje Azotów. A przecież pracownicy Tamelu to także spora grupa wyborców, licząc wraz z rodzinami. Dlaczego zapominają o nich kandydaci na radnych i prezydenta Tarnowa? – pyta retorycznie nasz telefoniczny rozmówca.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze