Gdzie znajdą przystań bezpańskie psy?

0
bezpanskie psy
Każdego roku gmina Brzesko wydaje 100 tysięcy złotych na utrzymanie bezpańskich psów
REKLAMA

Działacze fundacji informują, że właściciel schroniska w Bolesławiu jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu za… znęcanie się nad zwierzętami. Sekretarz gminy Brzesko wyjaśnia, że ta firma dała najlepszą ofertę cenową, a z materiałów przez nią nadesłanych wynikało, że tamtejsze schronisko prowadzone jest bez zarzutu. Tak jednak nie jest – kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli nie zostawiła na właścicielu suchej nitki.
Bezpańskie psy wyławiane na terenie gminy Brzesko trafiają do schronisk w Rzezawie i Nowym Targu, w styczniu samorząd podpisał umowę z właścicielem firmy z Bolesławia. Agnieszka Szpar, właścicielka azylu w Rzezawie, nie ukrywa, że była zdziwiona, gdy poinformowano ją, że psy z Brzeska zostaną jej zabrane. – Nie podano mi żadnego powodu, nie uzasadniono decyzji. Nie rozumiem tego, bo moje schronisko prowadzone jest bardzo dobrze, mamy stałą opiekę weterynaryjną, szpital dla zwierząt, których spory odsetek zyskuje nowych właścicieli dzięki naszym kampaniom adopcyjnym. Najdziwniejsze jest dla mnie to, że do Rzezawy z Brzeska jest niecałe 10 kilometrów, do Bolesławia zaś blisko 120.
Zdaniem Doroty Hauben-Kołodziej z fundacji „Pan i pani pies”, pobieranie przez właściciela schroniska w Bolesławiu jednorazowej opłaty za psa to nieograniczone możliwości nadużyć. – Aby pies był bezpieczny, gmina musi płacić za każdy dzień pobytu czworonoga w azylu, wtedy wiadomo, że pieniądze dedykowane są konkretnemu zwierzęciu. Z doświadczeń naszej fundacji wiem, że nieuczciwi właściciele schronisk stosują różne metody, aby jak najmniejszym nakładem dużo zarobić. Dlatego psy są usypiane, wyrzucane, giną między gminami, w których są odławiane, a schroniskami.
Działacze fundacji przypomnieli, że właściciel schroniska w Bolesławiu, Rafał P. prawomocnym wyrokiem sądu został skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Stało się to po kontroli NIK, która wykazała, że w ciągu jednego roku w niewyjaśnionych okolicznościach ze schroniska zniknęło 146 psów. Sąd nakazał zamknięcie należącego do niego azylu w Olkuszu, wtedy P. otworzył kolejny w Bolesławiu i na nowo rozpoczął działalność.
Fundacja Maćka Kozłowskiego w petycji skierowanej do mieszkańców gminy Brzesko napisała, że „schronisko w Bolesławiu prowadzi człowiek, który ma wyroki za znęcanie się nad zwierzętami, prowadził straszną mordownię w Olkuszu, gdzie zwierzęta umierały z głodu i chorób”. W dużej części potwierdziła to kontrola NIK, która wykazała także, że Rafał P. prowadził działalność bez wymaganych zezwoleń, w raporcie znalazła się także informacja, iż gminy oddawały psy, słono za to płaciły, a czworonogi znikały.  
– Gmina Brzesko dba o bezdomne zwierzęta – zapewnia sekretarz gminy, Stanisław Sułek. – Każdego roku wydajemy na ten cel około 100 tysięcy złotych, pozytywne jest to, że co prawda powoli, ale liczba wyrzucanych zwierząt jest coraz mniejsza. W ramach zachęcania do adopcji czworonogów gmina oferuje tak zwany pakiet na start, czyli zapewnia pieniądze na sterylizację zwierząt i szczepienie przeciwko wściekliźnie. Jesteśmy jedną z nielicznych gmin, które przeznaczają tak duże sumy na utrzymanie bezdomnych psów, monitorujemy także, co dzieje się z nimi w schroniskach.
Sekretarz wyjaśnia dalej, że w listopadzie ubiegłego roku gmina negocjowała z kilkoma schroniskami. Cenę najwyższą podał azyl z Rzezawy – 1900 złotych za przewóz plus dobowe utrzymanie za 6,5 złotego. Ofertę najkorzystniejszą złożyło schronisko z Bolesławia, tam opłata jest jednorazowa i wynosi 1300 złotych. – Pracownicy referatu ochrony środowiska wizytowali azyl w Bolesławiu, zastali tam nowoczesne schronisko z wybiegiem dla psów, zadbanymi kojcami zapewniającymi przyjazny pobyt zwierzętom. W ubiegłym roku aż 150 psów znalazło tam nowych właścicieli, dlatego zdecydowaliśmy o podpisaniu umowy ze spółką Juko – dodaje sekretarz Sułek.
Po wrzawie, jaką wywołali działacze fundacji „Pan i pani pies”, brzeski magistrat zwrócił się do spółki Juko prowadzącej schronisko w Bolesławiu o wyjaśnienia. Spółka przysłała pismo, w którym zawiadamia, że nikt z jej zarządu nie był karany. Jeśli zaś chodzi o Rafała P., to ten już w październiku ubiegłego roku zrezygnował z funkcji wiceprezesa. P. posiada co prawda udziały w spółce, ale nie wykonuje żadnych funkcji w schronisku.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze