Tarnowianie w tym roku dotychczas tylko raz wygrali i raz zremisowali, przegrywając przy tym trzy pozostałe spotkania. W efekcie podopieczni trenera Bartłomieja Jarosza po poprzedniej kolejce znaleźli się na 9. miejscu w tabeli, dlatego bardzo liczyli na punkty zdobyte przed własną publicznością w spotkaniu 19. kolejki, w którym w sobotę zmierzyli się z niżej notowanym Olimpem Grodków. Rywal jednak przyjechał do Tarnowa zmobilizowany chęcią poprawienia swojej pozycji oraz świadomością, że już raz w tym sezonie pokonał tutejszych szczypiornistów.
Początkowo lepiej radzili sobie gospodarze, chcący zrewanżować się grodkowianom, ale potem to goście objęli prowadzenie. Tarnowianie obudzili się w końcówce pierwszej połowy, kończąc tę część rywalizacji prowadzeniem różnicą jednej bramki. W drugiej połowie znów działo się wiele, ale z czasem to gracze SPR‑u zdołali objąć większe prowadzenie, którego nie oddali już do końca, wygrywając ważny pojedynek 29:24.
Podopieczni trenera Jarosza byli przed własną publicznością skuteczni. Jakub Kowalik celnie rzucał pięciokrotnie, sześciokrotnie zaś sztuka ta udała się Danielowi Dutce. Absolutnym bohaterem publiczności zgromadzonej w hali „Jaskółka” okazał się jednak Damian Misiewicz. Zawodnik, który przed sezonem dołączył do klubu z Czuwaju Przemyśl, zdobył w sobotę aż 13 bramek.
Dzięki wygranej tarnowianie awansowali na 6. miejsce w ligowej tabeli. Zwiększyli swoją przewagę nad strefą spadkową i w stawce równają się liczbą punktów z jednym z przeciwników – Nielbą, a więc najbliższym rywalem tarnowian. SPR zagra na wyjeździe w wielkopolskim Wągrowcu już w najbliższą sobotę w ramach 20. kolejki rozgrywek. Stawką konfrontacji będzie zachowanie miejsca w czołowej szóstce grupy „B” pierwszoligowej tabeli szczypiornistów.
Cenna wygrana szczypiornistów
REKLAMA
REKLAMA
























