Ciszę spokojnego wieczoru 23 sierpnia w miejscowości Woźniczna (gmina Pleśna) przerwały syreny alarmowe kilku zastępów straży pożarnej, policji oraz pogotowia ratunkowego i energetycznego. Stary, drewniany dom, datowany na około 1920 rok i znajdujący się w gminnej ewidencji zabytków, nagle runął, gdy w środku znajdowały się dwie osoby.
– Matka wyszła samodzielnie, nie ucierpiała w ogóle w wyniku zdarzenia. Jej syn również nie ucierpiał w wyniku zdarzenia. Nie wyszedł tylko z tego względu, że samodzielnie się nie poruszał i w tym momencie pomocy udzielili strażacy – mówi dowodzący akcją asp. sztab. Mariusz Serek.
87-letnia kobieta i 59-letni mężczyzna o ograniczonej możliwości poruszania nie zostali przetransportowani do szpitala. Gdy karetki pogotowia odjechały, poszkodowani obserwowali akcję strażaków, którzy prowadzili działania związane z odciążeniem stropu z elementów gruzu konstrukcji dachowej. Budynek został wyłączony z użytkowania.
Obecni na miejscu sąsiedzi wskazywali, że komin, który najprawdopodobniej spowodował zawalenie konstrukcji od dawna miał być remontowany. Z uwagi na trudną sytuację materialną remont był on stale przekładany. Mieszkańcy liczą, że z powodu tragedii stosowną pomoc wyciągnie samorząd gminny.
Zawalenie się domu w Woźnicznej to tragiczne przypomnienie o konieczności dbania o stan techniczny budynków, zwłaszcza tych najstarszych, których w regionie nie brakuje.
W działaniach brało udział 7 pojazdów pożarniczych, 28 ratowników, wozy ratownictwa medycznego, policja i pogotowie energetyczne. Oddziałem, który pierwszy pojawił się na miejscu było OSP Rzuchowa.




















