Prawo jazdy od 17. roku życia? Ministerstwo Infrastruktury przygotowało ustawę

0
Niepełnoletni za kółkiem
fot. depositphotos.com
REKLAMA

Niewykluczone, że wkrótce za kierownicą będą zasiadać 17-latki. Taką zmianę zakłada projekt ustawy, który przygotowało Ministerstwo Infrastruktury. Głównym celem wprowadzenia zmian ma być poprawa bezpieczeństwa na drogach, a to wszystko ze względu na fakt, iż młodzi kierowcy mieliby pewne ograniczenia. Czy rzeczywiście jest to dobry pomysł?
Polski rząd przygotowuje spore zmiany dotyczące prawa jazdy kategorii B. Według projektu ustawy przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury uprawnienia do kierowania samochodami osobowymi będą mogli zdobyć 17-latkowie. Nowe przepisy sprawią, że kurs prawa jazdy będą mogli rozpocząć 16-latkowie, na trzy miesiące przed swoimi siedemnastymi urodzinami. Warto jednak podkreślić, że ustawa zakłada, iż na najmłodszych kierowców będą nałożone dodatkowe ograniczenia, chociażby mówiące o tym, że przez pierwsze pół roku po uzyskaniu prawa jazdy kat. B taki kierowca będzie musiał jeździć z osobą, która ma czteroletnie doświadczenie w kierowaniu pojazdami. Oprócz tego zmniejszony zostanie limit punktów karnych, a także wprowadzona zerowa tolerancja, jeśli chodzi o zwartość alkoholu we krwi.

Prace nad przepisami umożliwiającymi uzyskanie prawa jazdy przez 17-latków są w toku. Po uzgodnieniach wewnętrznych projekt trafi do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych, a następnie zostanie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Zgodnie z zapowiedzią ministra infrastruktury, jeśli proces legislacyjny przebiegnie sprawnie, to nowe przepisy mogą wejść w życie już 1 stycznia 2025 roku. Proponowane przez rząd zmiany są odpowiedzią na unijną dyrektywę, która ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach do 2050 roku. Jednym z jej założeń jest umożliwienie zdobycia prawa jazdy kategorii B, C i C1 w wieku 17 lat.

Główne cele wprowadzenia w życie zmian to poprawa bezpieczeństwa na drogach, na co miałyby wpływ ograniczenia związane z przemieszczaniem się młodych ludzi za kierownicą, czy zwiększenie ich mobilności, co jest kluczowe w dzisiejszych czasach, zwłaszcza w kontekście aktywizacji zawodowej. Pomysłodawcy ustawy swój pomysł tłumaczą także tym, że wcześniejsze zdobycie uprawnień do prowadzenia pojazdów to sposób na zniwelowanie problemu bezrobocia wśród młodych ludzi.

REKLAMA (2)

Czy to dobry pomysł? Mówi Marcin Zuziak z tarnowskiej szkoły jazdy „AutoFun”: – Rok różnicy nie sprawi, że na drogach zrobi się niebezpieczniej, zwłaszcza że 17-latki będą zmuszone do tego, aby podróżować z bardziej doświadczonym kierowcą, czy też zostaną objęte ograniczoną liczbą punktów karnych. Dziś ponad 85 proc. naszych kursantów stanowią osoby, które mają po 18‒19 lat. Świadczy to więc o tym, że tak młody wiek nie przekreśla tego, aby być dobrym kierowcą i bezpiecznie poruszać się po polskich drogach.
Statystyki pokazują, że wcale nie jest tak, iż to młodzi kierowcy najczęściej są sprawcami wypadków samochodowych. Z raportu policji „Wypadki drogowe w Polsce w 2023 roku” wynika, że w ubiegłym roku kierujący w wieku 18‒24 lata byli sprawcami 2898 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 275 osób. Najwięcej wypadków spowodowali kierowcy mający 40-59 lat, bo aż 5643, w których 487 osób poniosło śmierć. Warto jednak zaznaczyć, że grupa tzw. młodych kierowców w wieku 18-24 lata w 2023 roku w Polsce charakteryzowała się najwyższym wskaźnikiem liczby wypadków na 10 tys. osób. Fatalnie wypada pod tym względem także województwo małopolskie. W tym niechlubnym rankingu ustępuje jedynie województwu wielkopolskiemu. W Małopolsce w 2023 roku doszło do 2211 wypadków, w których zginęło 117 osób.

REKLAMA (3)

Sławomir Turek, zastępca Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie, nie ma nic przeciwko temu, aby prawo jazdy zdawali 17-latkowie, jednak nie wierzy w argumenty tych, którzy optują za tym pomysłem. – Sam przed wieloma laty zdawałem egzamin na prawo jazdy w wieku 17 lat. Co prawda, wówczas nie było tylu samochodów na drogach, jednak nie sądzę, aby rok różnicy stanowił jakąś poważną wadę w tej kwestii. Nie wierzę jednak w przyczyny zmiany przepisów, które podają pomysłodawcy ustawy. 17-latkowie nie pracują, więc trudno przypuszczać, aby na masową skalę prawo jazdy było im potrzebne do dojazdów do szkół. Druga kwestia jest taka, że i tak do tych szkół samochodami nie dojeżdżaliby, ponieważ musieliby mieć jako pasażera kierowcę z 4-letnim stażem. Moim zdaniem jednym, a może jedynym plusem takiego posunięcia jest to, aby egzamin na prawo jazdy miał miejsce rok wcześniej niż egzamin maturalny. Być może rządzący chcą w ten sposób zmniejszyć presję na młodych osobach, aby w jednym roku nie stresowali się dwoma ważnymi egzaminami w ich życiu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze