Od 1 lipca br. weszły w życie zmiany w zasadach egzaminowania kandydatów na kierowców. Nowelizacja przepisów doprecyzowuje przede wszystkim sytuacje, w których egzamin praktyczny musi zostać przerwany ze względów bezpieczeństwa. Instruktorzy prawa jazdy z naszego miasta twierdzą, że egzamin nie będzie trudniejszy niż dotychczas, ale sprawi, że po ulicach będzie poruszać się mniej kierowców „z przypadku”.
1 lipca weszły w życie zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Najważniejsze z nich dotyczą sposobu oceniania i wprowadzają obowiązek natychmiastowego przerwania egzaminu w przypadku stworzenia przez kandydata sytuacji zagrożenia. Zaktualizowano powody zakończenia egzaminu praktycznego jeszcze w trakcie zadań na placu manewrowym.
Do tej pory części praktycznej egzaminu przeprowadzanej w ruchu drogowym nie można było rozpocząć, jeśli osoba egzaminowana podczas zadań na placu manewrowym przejechała kołem przez linię wyznaczającą zewnętrzną krawędź stanowiska, najechała lub potrąciła pachołek lub tyczkę, dwukrotnie nieprawidłowo wykonała zadanie. Obecnie, oprócz tych wytycznych, dodano dwie kolejne, zgodnie z którymi osoba egzaminowana podczas realizacji części praktycznej egzaminu na placu manewrowym nie zostanie dopuszczona do części w ruchu drogowym, jeśli w przypadku prawa jazdy kategorii AM, A1, A2 lub A – nie panuje nad pojazdem, powodując upadek motocykla lub motoroweru, oraz zachowuje się w sposób mogący skutkować uszkodzeniem pojazdu egzaminacyjnego, spowodowaniem kolizji bądź wypadku drogowego.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł! Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























