Call center – pomysł powraca

0
call center powraca
Choć firma firmie nierówna, to jednak zatrudnienie w call center nie ma w naszym kraju dobrej opinii, a w powszechnej świadomości kojarzone jest z: pracą bez przerw, morderczym tempem, ostrym nadzorem, niskimi zarobkami, umowami o dzieło i olbrzymią rotacją zatrudnionych. Internetowe komentarze dotyczące „pracy na słuchawkach” nie zostawiają suchej nitki na pracodawcach oferujących tego rodzaju zatrudnienie i ich wymaganiach. Osoby mające doświadczenia z tego rodzaju pracą mówią, że pół biedy, gdy jest to klasyczne call center, czyli infolinia poradnicza, instruktażowa (da się wytrzymać) lub reklamacyjna (już gorzej, bo niektórym puszczają nerwy w starciu z awanturującymi się klientami). Gorzej, gdy pod tą nazwą kryje się po prostu telefoniczna sprzedaż towarów i usług, czyli wciskanie ludziom tego, czego z reguły nie potrzebują. Choć w tym przypadku zarobki bywają wyższe, to jednak są uzależnione od wielkości sprzedaży…
REKLAMA

Według zapewnień Marka Kapralskiego, prezesa wrocławskiej spółki CCIG, centrum telemarketingu wyposażone w infolinię może ruszyć latem tego roku, a na początek powinno zatrudnić 30‑50 osób. Najwięcej zależy jednak od liczby zleceń, które spółka z Wrocławia ma zamiar pozyskać. Firma stawia przede wszystkim na ludzi młodych, najchętniej studentów, oraz osoby w wieku 40+, w zależności od rodzaju usług. Zdecydowana większość ma zostać zatrudniona na umowy-zlecenia. Marek Kapralski ocenił, iż lokalizacja w Tarnowie pozwala na zatrudnienie nawet 300 – 400 osób, ale nie chciał składać w tej sprawie konkretnych deklaracji. Na razie CCIG podpisało umowę z Tarnowskim Klasterem Przemysłowym SA na wynajem pomieszczeń.
Call Center Inter Galactica, które zamierza funkcjonować w Tarnowie, działa na rynku od 14 lat. Świadczy usługi dla 60 firm różnych branż, m in. dla Orange, Biedronki, Energii, Eckermanna, Polpharmy, Proamy. Centra telemarketingowe funkcjonują w 6 miastach Polski i dysponują łącznie 1,5 tys. stanowisk konsultanckich.
Centrum sprzedaży telefonicznej miało powstać w tym samym budynku w ubiegłym roku. Wtedy chodziło o belgijską firmę DateContact, miała zatrudnić docelowo 220 osób. Projekt nie wypalił. Szef polskiego oddziału firmy tłumaczył nam wtedy, że nie udało się pozyskać partnera, który miał być obsługiwany. Natomiast według naszych informacji, budynek przy Kochanowskiego, wyremontowany kosztem ok. 2 mln zł, nie został w porę przystosowany do przyjęcia inwestorów. Tak uważa również rzeszowska firma Above, która pobrała od TKP SA kwotę 28 tys. zł za pośrednictwo w pozyskaniu firm.
Obecnie sprawę budynku przy ul. Kochanowskiego 32 i poniesionych na jego remont nakładów bada Prokuratura Rejonowa. Doniesienie w tej sprawie złożyli nowy zarząd Klastera oraz radny Marek Ciesielczyk.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze