Radni z gminy Ciężkowice zebrali podpisy mieszkańców, którzy popierają pomysł wyjścia samorządu ze struktur spółki Dorzecze Białej, dostarczającej im wodę. Petycja jest efektem wysokich cen, jakie mieszkańcy płacą za usługę. Jednak „rozwód” gminy ze spółką może okazać się o wiele droższym rozwiązaniem i dlatego szanse na jego realizację nie są zbyt duże.
Niezadowoleni mieszkańcy
Jedną z inicjatorek zbierania podpisów pod petycją dotyczącą opuszczenia przez Ciężkowice spółki Dorzecze Białej jest radna Halina Wojna, która mówi nam, że pod pismem zebrano kilkaset podpisów. – Czekamy na dalszy rozwój spraw. Oczywiście nie możemy pozostawić mieszkańców bez wody, ale myślę, że w ciągu 2‒3 lat jesteśmy w stanie wybudować ujęcie brzegowe, na które są pieniądze w budżecie. Wówczas można byłoby rozpatrywać ewentualne opuszczenie przez gminę Ciężkowice struktur spółki Dorzecze Białej.
Zamieszanie wokół gminy Rzepiennik Strzyżewski, która jako udziałowiec w spółce zaczęła pobierać w 2021 roku od Dorzecza Białej podatek od nieruchomości, kiedy inne gminy wchodzące w skład spółki zwolniły ją od tego, również sprawia, że ceny za wodę w naszej gminie są wyższe niż być powinny, więc to też jeden z argumentów przemawiających za tym, że musimy poważnie brać pod uwagę „rozwód” ze spółką Dorzecze Białej. Zwróciliśmy się także z prośbą, aby w najbliższych latach spółka nie przeprowadzała żadnych nowych inwestycji na terenie naszej gminy, aby nie obarczać jej kolejnymi kredytami na realizację prac – tłumaczy Halina Wojna.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (3)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























