Żeńska drużyna Grupy Azoty PWSZ Tarnów zakończyła sezon na podium swojej drugoligowej grupy, następnie z sukcesem wygrała w fazie play‑off, a dzięki zajęciu drugiego miejsca w turnieju półfinałowym, który rozgrywany był w Tarnowie, drużyna dostała się do ścisłego finału.
Decydująca rozgrywka o awans do I ligi odbywała się od piątku do niedzieli w krakowskiej hali Orła Piaski Wielkie. W turnieju wystąpiły cztery najlepsze drugoligowe drużyny z całego kraju. Siatkarki „Jedynki” stanęły przed dużym wyzwaniem. Zespół borykał się bowiem z problemami zdrowotnymi, a rywalizował z drużynami, które w całym sezonie potrafiły nie przegrać żadnego meczu.
Tarnowianki w pierwszym piątkowym spotkaniu zmierzyły się z ekipą WTS‑u Solna Wieliczka, organizatorem finałów. Siatkarki „Jedynki” dwukrotnie w rundzie zasadniczej przegrały z tym rywalem, tym razem także uległy 0:3 (19:25, 23:25, 13:25). W sobotę takim samym wynikiem (25:27, 11:25, 24:26) przegrały z AZS‑em Opole, triumfatorem tarnowskiego półfinału. Stawką niedzielnego meczu z ekipą NOSiR‑u Nowy Dwór Mazowiecki było więc trzecie miejsce w finałowym turnieju. Po emocjonującym pojedynku „Jedynka” zwyciężyła ostatecznie 3:2 (22:25, 18:25, 25:20, 29:27, 15:7).
– Realnie oceniając turniejowe wydarzenia, mogę powiedzieć, że trzecie lokata była maksimum, co mogliśmy osiągnąć – podsumowuje trener Marek Skrobot. – Ogólnie jestem zadowolony z wyniku, ale pozostał też lekki niedosyt. W pierwszym meczu mogliśmy pokusić się o zwycięstwo z siatkarkami Solnej, które grały pod presją. Popełniliśmy jednak za dużo własnych błędów, podobnie jak w drugim spotkaniu z drużyną z Opola, gdy w dwóch partiach mieliśmy w górze piłki setowe.
Ostatecznie finałową rywalizację zwyciężyła drużyna Politechniki Opolskiej przed gospodyniami z Wieliczki. Kolejne miejsca zajęły tarnowianki i warszawianki.
Zgodnie z regulaminem Polskiego Związku Piłki Siatkowej do I ligi awansowały dwie pierwsze ekipy turnieju. Jeszcze przed zawodami pojawiały się jednak informacje, że w tym roku kwalifikację mogą uzyskać trzy albo nawet wszystkie cztery drużyny turnieju finałowego. Z informacji, które w momencie oddania tego tekstu do druku nie zostały jeszcze oficjalne potwierdzone, wynika jednoznacznie, że drużyna Grupy Azoty PWSZ Tarnów w przyszłym sezonie zagra w I lidze, odnosząc tym samym sukces, o którym przed sezonem nikt nawet nie śnił.
– Po ostatnim meczu turnieju awansu gratulowali nam różni ludzie, w tym związani z PZPS‑em. Na 99 procent jesteśmy w I lidze – mówił w niedzielę trener Skrobot. – Jestem dumny ze swoich zawodniczek i całego sezonu, który był przecież bardzo trudny, mieliśmy różne problemy. Jednak od początku wyznaczaliśmy sobie małe cele, po kolei je realizując. Mało kto na nas stawiał już na etapie fazy play‑off, w której ostatecznie pewnie pokonaliśmy drużynę AGH. Potem odbył się wspaniały turniej w Tarnowie i wreszcie krakowskie finały zakończone sukcesem.
W niedzielnym meczu tarnowianek nie wystąpiła Sabina Podlasek, kapitan i czołowa zawodniczka drużyny, której zmarł ojciec. Tomasz Podlasek był znanym w środowisku Dębicy działaczem społecznym, związkowcem „Solidarności”, radnym miejskim od trzech kadencji. Niedzielną wygraną i turniejowy sukces drużyna zadedykowała Sabinie i jej tacie.
Siatkarki (nieoficjalnie) w I lidze!
REKLAMA
REKLAMA
























