
Ze względu na opóźnienia w realizacji projektów unijnych, w tym także dotyczących możliwości zakupu nowych autobusów miejskich, planowana większa liczba pojazdów, które mogłyby trafić do Tarnowa, pojawi się nieco później (o ile MPK otrzyma dofinansowanie).
Spółka jednak – ze względu na znaczne wyeksploatowanie części taboru – potrzebuje autobusów; jeśli nie całkiem nowych, to przynajmniej używanych, ale w dobrym stanie technicznym. Niedawno MPK zakupiło w Szwecji sześć pojazdów marki Scania, które od siedmiu miesięcy obsługują linie miejskie. Chodzi o 12‑metrowy model CL94, napędzany silnikiem Diesla. Teraz podobne zakupy były w Skandynawii kontynuowane.
– Do Tarnowa dotarły cztery kolejne scanie. Zapłaciliśmy za nie łącznie 350 tys. zł. Autobusy mają już wmontowaną klimatyzację – informuje Jerzy Wiatr, prezes spółki MPK. – Mimo że są to pojazdy 11‑letnie, można na nich polegać, to uznana marka. Te autobusy, które dotarły ze Szwecji na przedwiośniu, spisują się bardzo dobrze. Chwalą je także nasi pasażerowie. Mamy nadzieję, że wszystkie scanie pojeżdżą bez większych problemów jeszcze 5‑8 lat.
Autobusy ze Szwecji wyruszą na trasę przed zimą. Tym sposobem bezrobotne staną się popularne w przeszłości jelcze PR110, zwane „berlietami” (od nazwy francuskiej firmy, która w latach 70. poprzedniego wieku sprzedała licencję Jelczowi).
– Mamy ich jeszcze dziewięć, cztery wyjeżdżały w drogę dość rzadko, teraz, gdy dojdą kolejne scanie, „berliety” znajdą się już tylko w rezerwie – mówi prezes Wiatr.
Pasażerowie nie lubią starych jelczy. Są wolne, głośne i nie mają klimatyzacji. Niektóre „berliety” liczą po około 30 lat, ale są dość ekonomiczne. W 2004 roku po przeprowadzonej modernizacji przystosowano je do eksploatacji na sprężony gaz ziemny (CNG).
Jaki będzie los tych zabytkowych już autobusów?
– W przyszłości będą przeznaczone do kasacji. Teraz muszę je zatrzymać, żeby móc się rozliczyć z funduszami europejskimi, do których zwróciliśmy się o wsparcie finansowe przy zakupie nowych autobusów – odpowiada prezes Wiatr.
Mówi on także, że jeden z „berlietów” może przekazać nieodpłatnie pasjonatom komunikacji miejskiej albo miłośnikom starej motoryzacji.
Tabor tarnowskiego MPK, mimo częściowego odnowienia go w ostatnich latach, wciąż potrzebuje radykalnej wymiany. Z ulic i dróg znikają „berliety”, ale przychodzi też czas na jelcze M121, zakupione końcem lat 90.
MPK zapowiada, że na koniec tego roku zaplanowany jest przetarg na zakup pięciu nowych autobusów z silnikiem wysokoprężnym. Ich dostawa nastąpiłaby na początku 2017, natomiast zakup 40 pozostałych pojazdów ciągle jest w planach. Jeszcze kilka lat temu tabor tarnowskiego MPK wśród podobnych firm transportowych należał do najstarszych w kraju. Sytuacja poprawiła się po dokonanych niedawno zakupach.
Ostatnio jeden z byłych pracowników i związkowców w tarnowskim MPK alarmował radnych o złym stanie technicznym autobusów miejskich w Tarnowie, ale zarząd spółki zapewnił, że wszystkie eksploatowane pojazdy są bezpieczne, a związkowcy z przedsiębiorstwa odcięli się od opinii ich byłego kolegi.






















