trACTAt

0
JanuszKorwin Mikke
REKLAMA

Zasadą działania Sieci była swoboda z niej korzystania. Internet to tylko narzędzie do szybkiego wysyłania lub wynajdywania potrzebnych wiadomości, narzędzie genialne.
Każde narzędzie może służyć do różnych celów. Można nożem kroić chleb, a można też wbić go komuś w serce. Kij służący do gry w baseball może posłużyć do walnięcia kogoś w łeb. Z Sieci mogą korzystać uczeni do przesyłania danych o odkryciu naukowym, a może skorzystać gang do przesyłania wiadomości „żołnierzom”, o której mają się zebrać, by obrabować bank.
Pismo Święte mówi: „Rękę karaj, nie ślepy miecz! ”. Niestety: władze państwowe często idą na łatwiznę, bo miecz łatwiej jest złapać. Stąd pomysły zakazywania noszenia kijów do baseballa (!!, tak! I, zdaje się, ten zakaz nadal obowiązuje, choć nikt na to nie zwraca uwagi…). Istnieje też zakaz noszenia broni palnej, zamiast surowego karania tych, co robiliby z niej niewłaściwy użytek.
W tej chwili na całym świecie władze rozdmuchują zjawisko pedofilii tylko i wyłącznie po to, że pod pretekstem „walki z pedofilią” policja bezkarnie gmera nam w komputerach. Przecież kontrola listów bez Wysokiego Zezwolenia Sądu jest surowo zakazana, nieprawdaż? A dokładnie taka sama korespondencja prywatna między dwojgiem ludzi przez Sieć jest kontrolowana. Mogę w domu mieć stosy pornografii dziecięcej i pies z kulawą nogą tym się nie interesuje; jeśli jednak mam ją w komputerze, to bardzo szybko mogę spodziewać się wizyty policji, konfiskaty komputera i surowego wyroku.
I nikt nie protestuje, że jest to naruszenie prywatności!!
Pod pretekstem „walki z pedofilią” różne służby umieszczają nam w komputerach „ciasteczka” pozwalające z zewnątrz kontrolować, co robimy. Na przykład ten tekst, który piszę, jest w tej chwili obserwowany przez dwie służby specjalne. Jakie? Nie wiem. Może ABW i WSK? Może CIA i FSB? W momencie wysyłki do redakcji uruchomi się zapewne kilka dalszych „ciasteczek”.
Otóż ACTA to legalizacja tych wszystkich metod, prawo do kontrolowania wszystkiego i odłączania od Sieci tych, co „naruszają prawa”.
Bo ja mam płytę i ty masz płytę. Możemy się zamienić. Ale jeśli zamienimy się przez Sieć, to przylatuje policja!!! Bo, zdaniem tych, co tworzą ACTA, powinniśmy po raz drugi zapłacić za tę melodię!!!
A przy okazji wykorzystuje się to do walki z przeciwnikami obecnego faszystowskiego reżymu.
Trzeba jeszcze wiedzieć, że ONI działają w sposób podstępny. Piszą ustawy i konwencje tak, by wszystko było mętne i niejasne. Człowiek to podpisze (Traktat Lizboński jest tak długi i mętny, że JE Donald Tusk podpisał go… nie czytając!!!), a potem okazuje się, że ONI interpretują to nieco inaczej.
A trybunały europejskie, starannie przez NICH obsadzone pseudo‑sędziami, z powagą kiwają głowami…
Ludzie protestują przeciwko ACTA choćby dlatego, że prace nad tą konwencją trwały kilka lat, a rządy państw (Australii, Japonii, Kanady, Korei Południowej, Meksyku, Maroka, Nowej Zelandii, Singapuru, Szwajcarii, UE i USA) trzymały to w ścisłej tajemnicy, również przed rządami np. Kalifornii, Polski, Newady, Niemiec, Pensylwanii, Kolumbii Brytyjskiej, Zjednoczonego Królestwa czy Nowej Funlandii).
Ten tryb budzi najgorsze podejrzenia. Od lat kursuje slogan: „Jeśli wolność w Sieci IM zagrozi, to ONI ją ukrócą”.
I dlatego protestujemy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze