Główny podejrzany w krakowskim areszcie

0
ekstradycja
Śledztwo w sprawie zabójstwa Iwony Cygan weszło w nowy etap | Fot. Komenda Główna Policji
REKLAMA

Wielu spodziewa się, że po przesłuchaniu Pawła K. przez prokuratora postępowanie w tej sprawie może nabrać kolejnego rozmachu, ale nie brakuje też opinii, że może stać się inaczej; nawet Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, nie kryje, że postępowanie jest bardzo skomplikowane i o niektóre dowody nie będzie łatwo.
W oparciu o dotychczas zgromadzony materiał prokurator postanowił przedstawić Pawłowi K. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia. W styczniu tego roku K. został zatrzymany przez austriacką policję w swoim mieszkaniu w Wiedniu. Miesiąc później Sąd Krajowy Austrii uwzględnił wniosek strony polskiej o ekstradycję podejrzanego, choć on sam nie przyznaje się do winy. Orzeczenie sądu uprawomocniło się w kwietniu.
W minionym tygodniu Paweł K., który ma żonę i dwoje dzieci, został przetransportowany – w obecności policji – samolotem wojskowym CASA C-295 na trasie z Wiednia do Krakowa Balic. Na koniec mężczyznę przewieziono do krakowskiego Aresztu Śledczego przy ul. Montelupich.
– W przyszłym tygodniu planujemy przeprowadzenie czynności procesowych z udziałem Pawła K., polegających na przedstawieniu mu zarzutów i przesłuchaniu w charakterze podejrzanego – powiedział w dniu ekstradycji mężczyzny prokurator Piotr Krupiński, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Pierwsze przesłuchanie zostało zaplanowane na 17 maja, dzień wcześniej ma odbyć się posiedzenie sądu dotyczące przedłużenia aresztu tymczasowego w stosunku do ośmiu innych podejrzanych w sprawie szczucińskiego zabójstwa.


Zagadkowy impas w śledztwie
Przypomnijmy, że urodzony w 1971 r. Paweł K., który w swoim środowisku nosił ksywę „Młody Klapa”, przed wyjazdem na stałe do Wiednia był mieszkańcem Powiśla Dąbrowskiego i w tym czasie wraz ze znajomymi często odwiedzał Austrię w celach zarobkowych. On i jego grupa nazywani byli w Szczucinie „Austriakami” i znani byli z rozrywkowego stylu życia oraz wielu kontaktów. Czy niektóre z tych znajomości i zależności biznesowo – towarzyskie miały wpływ na toczące się później śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa Iwony Cygan, której zwłoki odnaleziono w pobliżu nadwiślańskich wałów w Łęce Szczucińskiej 13 sierpnia 1998 roku? To zapewne ustalą prowadzący śledztwo – krakowski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej i funkcjonariusze Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Zagadką jest, że kontynuowane przez wiele lat śledztwo, które w opinii niektórych policjantów nie należało w początkowej fazie do szczególnie skomplikowanych, nie doprowadziło do ujęcia sprawcy bądź sprawców mordu. Postępowanie trzykrotnie było przez prokuraturę umarzane. W ciągu 18 lat dochodziło często do dziwnych, niezrozumiałych sytuacji, które mogły sugerować, że komuś zależy na tym, by sprawa nigdy nie była wyjaśniona. Tylko dzięki determinacji rodziny Cyganów i ich pełnomocnika w ub. roku śledztwo przejęte przez Kraków ponownie ruszyło i doszło w nim do przełomu. Możliwe to było również dzięki przełamaniu trwającej od początku wśród mieszkańców miasteczka zmowy milczenia.

REKLAMA (3)

Zaczęli mówić
Zmowa ta wynikała także ze strachu; niedługo po zabójstwie dziewczyny w niewyjaśnionych okolicznościach stracił życie 31-letni Tadeusz Drab, mieszkaniec Szczucina, który wcześniej publicznie pochwalił się, że wie, kto zabił Iwonę. Jego zwłoki odnaleziono w nurtach Wisły – prokuratura przyjęła wtedy, że mężczyzna popełnił samobójstwo albo był ofiarą zwykłego wypadku. Dziś akta tamtej sprawy zostały włączone do postępowania dotyczącego zbrodni dokonanej na Iwonie Cygan. Śledczy przyjrzą się również dość tajemniczej śmierci innego młodego mieszkańca miasteczka, Marka Kapela, w sierpniu 2014 r.
Wciąż niewiele oficjalnie wiadomo o przyczynie, która doprowadziła do zabójstwa dziewczyny. Ostatnio mówi się, że być może w grę wchodzi wątek handlu kobietami, o którym Iwona przypadkowo się dowiedziała.
Mimo że w sprawie jest już duży postęp, nie oznacza to jeszcze, że na każdą pojawiającą się wątpliwość szybko znajdzie się odpowiedź. Być może na niektóre pytania nigdy nie uda się już odpowiedzieć. Sprawa jest wielowątkowa, złożona z licznych poszlak i trudno na obecnym etapie przesądzać, że zakończy się pełnym sukcesem. Nie ma pewności również, jak do zebranych dowodów odniesie się i jak oceni je sąd, jeśli trafią tam akty oskarżenia i rozpocznie się proces. Z pewnością jednak po zrealizowanej ekstradycji Pawła K. śledztwo weszło w nową fazę, być może decydującą.

REKLAMA (2)

Czas działa na niekorzyść
Kilka dni temu w czasie konferencji z premier Beatą Szydło na temat powołania komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, odniósł się do śledztwa w sprawie śmierci Iwony Cygan. Stwierdził, że jest ono bardzo trudne i wiąże się z zaniechaniami organów ścigania sprzed lat.
Według agencji IAR i PAP, minister zaznaczył: – Mogę tylko zapewnić, że trwają czynności dowodowe w bardzo trudnym postępowaniu. Zwrócił też uwagę, że dotarcie do dowodów w tej sprawie jest skomplikowane ze względu na upływ czasu.
Do tej pory oprócz Pawła K. zatrzymano 8 osób, w tym sześciu byłych i obecnych funkcjonariuszy policji ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, także ojca głównego podejrzanego oraz dawną przyjaciółkę Iwony. Jeden z policjantów został już skazany – oskarżony był o przekroczenie uprawnień i utrudnianie śledztwa.
Prokuratura Krajowa nie odpowiada na pytanie, czy w planie śledztwa jest zatrzymanie kolejnych osób, które mogą mieć związek z zabójstwem w Szczucinie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze