Jako pierwsi piszemy o niezwykłej kolekcji listów Witosa, która wzbogaciła zbiory wierzchosławickiego muzeum i zapewne wzbudzi spore zainteresowanie.
– Któregoś dnia dotarliśmy do informacji zamieszczonej w Internecie, że są do sprzedaży prywatne listy Wincentego Witosa – opowiada Janusz Skicki, kierownik placówki w Wierzchosławicach, oddziału Muzeum Okręgowego w Tarnowie. – Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że listy są autentyczne i muzeum podjęło decyzję o ich zakupie. To bardzo cenny dla nas nabytek, w dodatku odnosi się do prywatnej, mniej znanej sfery życia dawnego przywódcy chłopskiego.
Listy były pisane do Katarzyny Świątkówny, z którą Wincenty Witos, już mąż i ojciec, przez lata utrzymywał intymne kontakty. Świątkówna z zawodu była nauczycielką, angażowała się również w ruch ludowy, pełniła funkcję sekretarki zarządu powiatowego PSL „Piast” w Tarnowie. Według różnych przekazów żona wybitnego działacza, Katarzyna Tracz, była prostą kobietą z ludu; Witos wyrażał się o niej z szacunkiem: „Żona okazała się kobietą nie tylko rozsądną i pracowitą, ale przy tym ogromnie rozgarniętą i znającą się bardzo dobrze na wielu rzeczach” (za: A. Zakrzewski: Wincenty Witos. Chłopski polityk i mąż stanu. Warszawa 1978).
Historia znajomości między Witosem i Świątkówną jest mało znana, rzadko ów wątek przewija się w publikacjach poświęconych legendarnemu przywódcy. Wtedy określa się, że Katarzyna Świątkówna była miłością życia Wincentego.
– W listach, które mamy u siebie, sporo jest o uczuciach, emocjach, ale i o polityce. Wydaje się, że Witos znalazł w tej kobiecie powierniczkę również w tych sprawach – twierdzi kierownik Skicki. – Treść listów wskazuje na to, że Witos, często utożsamiany z człowiekiem twardym, szorstkim w obyciu, oficjalnym, miał też inną, „ludzką” twarz, miał swoje słabości, wątpliwości, jak wielu zwykłych ludzi.
Do niedawna właścicielką listów była pewna kobieta, a po jej śmierci korespondencję przejął jej syn. Na szczęście zorientował się, że ma do czynienia z cenną pod względem historycznym rzeczą. W porozumieniu z wierzchosławickim muzeum zastrzegł sobie anonimowość i placówka nie podaje do wiadomości źródła pochodzenia zbioru.
Jak sprawdziliśmy, do placówki w Wierzchosławicach trafiła tylko część korespondencji. Listy Witosa do Świątkówny znajdują się również w Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie.
– Tak, to prawda. Cała kolekcja zawiera około 130 listów, u nas jest trzynaście z nich – potwierdza Janusz Skicki. – Nasze pochodzą z lat 1923–24.
Żyjący w latach 1874–1945 Wincenty Witos, urodzony w Wierzchosławicach w roku 1923. Już po raz drugi był premierem Rzeczypospolitej. W swojej karierze politycznej urząd ten sprawował trzykrotnie w różnych okresach aż do przewrotu majowego w 1926 r. Niektóre koperty, w których znajdowała się korespondencja kierowana do Świątkówny, mają nadruki: „Prezydium Rady Ministrów” oraz „Sprawa urzędowa”. W listach autor zwraca się do kobiety „Kochana!”. Nic nie wskazuje na to, że Witos krył się z tą znajomością.
Listy, którymi dzisiaj dysponuje muzeum w Wierzchosławicach, zapewne zainteresują historyków i publicystów, zwłaszcza tych, którzy pozostają w modnym dzisiaj nurcie „odbrązawiania” znanych postaci z przeszłości. Ujawniane są nowe fakty również z życia Witosa. Już w jednej z publikacji pojawiła się informacja, że w pewnym okresie miał on krótki romans także z jedną mieszkanek Bogumiłowic pod Tarnowem, ale zdystansowani do tych rewelacji historycy przestrzegają, by oceniając życie prywatne Witosa, nie wydawać zbyt pochopnych sądów, zwłaszcza że o jego losach, także osobistych, nierzadko decydował szczególny splot okoliczności. Nie brakuje także opinii, że ludowy przywódca był dobrym mężem i dobrym ojcem.
Nieznane listy Witosa to niejedyne z ostatnio pozyskanych przez Muzeum w Wierzchosławicach materiałów. Są też inne rewelacje historyczne, ale dotyczą już wyłącznie politycznej biografii przywódcy. Ostatnio dotarły tutaj liczne dokumenty, fotografie, gazety itp., należące do Jacka i Wojciecha Mierzwów z Krakowa, synów Stanisława Mierzwy (1905–1985), adwokata, wybitnego działacza ruchu ludowego (SL i PSL), uważanego za wykonawcę testamentu Witosa i kontynuatora jego idei. Urodził się w podtarnowskich Biskupicach Radłowskich.
– Materiałów, które przekazano nam nieodpłatnie, jest tak dużo, że postanowiliśmy utworzyć tzw. Archiwum Mierzwy. Ze względu na tematykę obejmującą okres przedwojenny, ale i powojenny interesują się nimi historycy IPN. Także inni zainteresowani są przeprowadzeniem w tym zasobie kwerendy – informuje Janusz Skicki.
Co pewien czas muzeum otrzymuje informacje o dokumentach bądź przedmiotach związanych z Witosem, ale zwykle są to oferty komercyjne.
– Ostatnio w sklepie Desy ukazał się znakomity portret Wincentego Witosa, który chcielibyśmy mieć w swoich zbiorach – podkreśla kierownik wierzchosławickiego muzeum. – Kosztuje ok. 19 tys. zł, ale być może Muzeum Okręgowemu w Tarnowie uda się uzyskać w ministerstwie kultury dofinansowanie na ten zakup.
Miłosne perypetie Wincentego Witosa
REKLAMA
REKLAMA



















![Patriotyczne obchody w Tarnowie [ZDJĘCIA] Obchody przy pomniku Wincentego Witosa](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/08/15-sierpnia-4-218x150.jpg)



