Szkołą będzie starać się o pieniądze z ubezpieczenia firmy, której autobus spłonął. Na razie rodzice organizują zbiórkę i proszą o wsparcie prac remontowo-budowlanych.
W piątek 5 stycznia, około godziny 3 nad ranem, zapalił się autokar zaparkowany przy Zespole Szkoły Podstawowej i Przedszkola w Ilkowicach w gminie Żabno. Ogień przeniósł się na szkolny budynek – uszkodzona została elewacja, okna; zapalił się również dach, który nadaje się do rozbiórki, uszkodzone są sale lekcyjne. Co ważne, pożar nie uszkodził budynku przedszkola połączonego ze szkołą.
Co mogło być przyczyną pożaru autokaru? Według wstępnej opinii biegłego miał wadliwą instalację elektryczną, która spowodowała zapłon w luku bagażowym, a w konsekwencji pożar całego autokaru. Kierowca wyjaśniał, że zaparkował autobus blisko szkolnego budynku, bo tam jest monitoring.
Uczniowie niższych klas szkoły podstawowej (I-III) będą na razie dowożeni na lekcje do pobliskich Niedomic, dzieci z klas IV-VII trafiły do szkoły w Łęgu Tarnowskim. W sumie konieczne było znalezienie miejsca w innych placówkach dla ok. 160 dzieci.
W samych Ilkowicach mobilizacja – kto tylko ma czas, pomaga w sprzątaniu szkolnych pomieszczeń uszkodzonych przez ogień. Rodzice uczniów, nauczyciele, strażacy z jednostek OSP codziennie porządkują budynek. Chodzi o to, by lekcje jak najszybciej znów mogły się odbywać i by rozpocząć prace remontowe, które placówka chce pokryć z ubezpieczenia firmy będącej właścicielką spalonego autokaru.
– Dokładna wartość strat nie została jeszcze oszacowana, oceną zajmie się ekspert od ubezpieczeń. Trudno mi dziś powiedzieć, czy pieniądze z ubezpieczenia wystarczą na pokrycie kosztów remontu, cała sprawa zapewne długo potrwa, dlatego też gdzieś indziej szukamy funduszy na remont. Rozmawiam na ten temat z władzami gminy Żabno – mówi dyrektor Kazimierz Piotrowski.
– Budynek szkolny w Ilkowicach został użyczony stowarzyszeniu, które prowadzi szkołę i pozostaje własnością gminy Żabno. Jesteśmy już po rozmowach z dyrekcją szkoły i jesteśmy przygotowani do finansowego wsparcia. Rozmowy prowadzone były również z ministerstwem, wojewodą i starostą – mówi Zbigniew Lustofin, zastępca burmistrza Żabna.
Tymczasem rada rodziców prowadzi już zbiórkę pieniędzy i prosi o wsparcie. W zbiórkę włączyli się mieszkańcy wsi, a rada sołecka wspólnie ze strażakami kwestowała w parafiach.
Wśród słów otuchy i wsparcia nie brakuje pytań o zasadność zbiórki, skoro i szkoła jest ubezpieczona, i ubezpieczenie posiadać powinna firma przewozowa.
– Zbiórka jest konieczna. Tu chodzi o czas. Oczekiwanie na pieniądze z ubezpieczenia potrwa, nie wiadomo też, jaka będzie to kwota. Poza tym stowarzyszenie, pozyskawszy fundusze ze zbiórki, może o wiele szybciej rozpocząć prace remontowe niż gmina, bo nie podlega procedurom obowiązującym gminę – dodaje Zbigniew Lustofin.
Kto zapłaci za remont spalonej szkoły?
REKLAMA
REKLAMA
























