Nowe przepisy mają ograniczyć ruch samochodowy i zwiększyć dostępność miejsc postojowych w centrach największych ośrodków, liczących powyżej 100 tys. mieszkańców. Władze miast będą mogły pobierać wyższe opłaty za pozostawienie auta, a rady miejskie dostaną możliwość wyznaczenia dodatkowej strefy płatnego parkowania, tzw. śródmiejskiej, która zostanie wytyczona w ścisłym centrum lub dzielnicy o intensywnej zabudowie. Od radnych będą zależały stawki opłat. Dziś maksymalna taksa za pierwszą godzinę parkowania wynosi do trzech złotych. Po wejściu w życie nowych przepisów będzie to 0,15 proc. minimalnego wynagrodzenia, a w strefie śródmiejskiej nawet 0,45 proc. tego wynagrodzenia. Oznacza to, że samorządy w centrach miast będą mogły pobierać aż 9 zł za godzinę parkowania, czyli trzykrotnie więcej niż obecnie.W Tarnowie, gdzie zarejestrowano prawie 72 tys. pojazdów, mamy około 2200 miejsc parkingowych. Stawki za postój nie zmieniają się już od kilku lat: za godzinę parkowania w centrum kierowcy płacą 2,50 zł, posiadacze Tarnowskiej Karty Miejskiej Premium – 2 złote, a za dwie godziny – 5,10 zł i 4,10 zł. Trzydziestominutowe pozostawienie auta kosztuje odpowiednio złotówkę i 80 groszy. Stawki obowiązują od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 16. Utrzymanie całej strefy płatnego parkowania w Tarnowie kosztuje prawie milion złotych rocznie, dochody z parkingowych opłat wynoszą około 3,2 mln zł.
Jak na razie nic nie wskazuje na to, by w Tarnowie po zmianie przepisów kierowcy musieli płacić więcej za postój.
– Obecnie nie przewidujemy żadnych podwyżek – mówi Karol Franz, zastępca dyrektora Targowisk Miejskich w Tarnowie. – Tarnów to nie Kraków, gdzie panuje bardzo duży ruch i przyjeżdża sporo osób spoza miasta.
Nie powstanie również strefa śródmiejska z wysokimi opłatami za parkowanie.
– W grę wchodziłby praktycznie tylko plac Kazimierza i ul. Katedralna, bo przecież nie Krakowska – słyszymy w Targowiskach.
Przedstawiciele spółki przekonują, że w mieście nie ma problemu z miejscami postojowymi – w środku dnia można zaparkować auto choćby przy ul. Brodzińskiego, Kościuszki czy w uliczkach okalających Burek. Natomiast o wiele trudniej zaparkować auto w soboty, kiedy opłaty za postój nie obowiązują.
Podobne zdanie mają w sprawie opłat parkingowych tarnowscy radni, od których zależy wysokość stawek za parkowanie.
– Nie powinniśmy wprowadzać wyższych cen, bo taka opłata nie ma na celu podwyższenia dochodów miasta, lecz zwiększenie rotacji aut na parkingach. Oczywiście można się zastanawiać nad podniesieniem stawek w tych rejonach Tarnowa, gdzie jest najtrudniej pozostawić samochód, np. na ul. Krakowskiej – mówi radny Jakub Kwaśny. – Wbrew temu, co sugeruje wielu tarnowian, w mieście można bez problemu znaleźć miejsca do parkowania, nawet w godzinach szczytu jest pusto. Przecież nie musimy stawać bezpośrednio pod drzwiami budynku, do którego zamierzamy wejść. Niemniej jednak w centrum Tarnowa, choć obok III LO, mógłby powstać parking wielopoziomowy z częścią podziemną. Taki obiekt na długo rozwiązałby problem parkowania w mieście.
Nie będzie drożej za parkowanie?
REKLAMA
REKLAMA
























