W I lidze piłki ręcznej Runda zakończona zwycięstwem

0
SPR PWSZ
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

W tym tygodniu podopieczni trenera Ryszarda Tabora zagrają aż dwa mecze przed własną publicznością – najpierw w Pucharze Polski zmierzą się z Górnikiem Zabrze, następnie rozpoczną drugą ligową rundę od spotkania z Politechniką Anilaną Łódź.
W nowym roku szczypiorniści SPR‑u PWSZ dwukrotnie występowali na wyjeździe, a w minioną sobotę po raz pierwszy mogli zaprezentować się własnym kibicom. Ci liczyli na zwycięstwo swoich ulubieńców, mając ku temu powody. W tym sezonie tarnowianie przed własną publicznością jeszcze nie przegrali, zaś dzięki dobrej postawie i wynikom plasują się na podium pierwszoligowego zestawienia.
W sobotę jako pierwsi bramkę zdobyli goście, ale tarnowianie szybko wyrównali i następnie zaczęli powoli budować przewagę, która w 9. minucie wynosiła trzy trafienia. Od tego momentu goście wzięli się za odrabianie strat, co im się udało, gdy w 17. minucie doprowadzili do remisu. Dalsza część pierwszej połowy przebiegała już jednak pod dyktando miejscowej drużyny, która spisywała się lepiej, dzięki czemu do przerwy prowadziła rezultatem 17:13.
Na początku drugiej części spotkania tarnowianie rzucili bramkę i wygrywali już różnicą pięciu trafień. Były to jednak miłe złego początki, bo w kolejnych akcjach gospodarze popełnili serię błędów, a goście zaczęli prezentować się lepiej. Dość powiedzieć, że świdniczanie rzucili pięć bramek z rzędu, dzięki czemu w 37. minucie remisowali 18:18. Potem tarnowianie się przebudzili i odskoczyli od rywali na odległość trzech bramek, ale ci w 48. minucie ponownie zniwelowali całą stratę.
O wyniku rozstrzygnęła emocjonująca końcówka, w której tarnowianie początkowo wypracowali sobie dwa trafienia przewagi, ale w 58. minucie szczypiorniści ŚKPR‑u rzucili kontaktową bramkę. Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie w całym spotkaniu, ponieważ w decydujących sekundach konfrontacji to podopieczni trenera Tabora zdołali zachować zimną krew i nie pozwolili już świdniczanom na doprowadzenie do remisu. Kiedy zabrzmiała ostatnia syrena, a na tablicy świetlnej w hali PWSZ widniał wynik 28:27, kibice odetchnęli z ulgą.
W sobotnim meczu najskuteczniejszym zawodnikiem tarnowskiej drużyny był Daniel Dutka, autor dziewięciu trafień. Z sześcioma bramkami na koncie spotkanie zakończył Michał Kubisztal, pięć zdobył Jakub Kowalik, a trzy Marcin Wajda. Po jednej bramce w całym meczu zdobyli Damian Misiewicz, Emilian Jewuła, Albert Sanek, Jakub Spieszny oraz Łukasz Nowak.
Dorobek tarnowian w pierwszej rundzie sezonu to jedenaście zwycięstw, a byłby nawet większy o jeszcze jedną wygraną, ale ostatnio z rozgrywek wycofała się drużyna z Oławy, więc wyniki jej spotkań zostały anulowane. Do tego szczypiorniści SPR‑u PWSZ przegrali zaledwie trzy spotkania (wszystkie na wyjeździe), w tym dwa różnicą tylko jednej bramki. Tak dobre wyniki sprawiły, że w pierwszoligowej tabeli grupy „B” ekipa z Tarnowa plasuje się na półmetku rozgrywek na pozycji wicelidera, przy czym równocześnie ma tyle samo punktów, co prowadzący zespół AZS‑u AWF Biała Podlaska.
Runda rewanżowa rozpocznie się już w sobotę. Wówczas tarnowianie w ramach 16. kolejki ponownie zagrają przed własną publicznością, a ich rywalem będzie Politechnika Anilana Łódź. To beniaminek, który na półmetku zajmuje 11. miejsce w tabeli, dotychczas zaś znacznie częściej przegrywał, niż odnosił zwycięstwa. Na inaugurację sezonu szczypiorniści SPR‑u PWSZ wygrali w Łodzi 28:25.
O ile w najbliższą sobotę podopieczni trenera Tabora będą faworytem ligowej konfrontacji, o tyle dzisiaj (tj. w środę 31 stycznia) rozpoczną spotkanie z zupełnie innej pozycji. Przed własną publicznością zmierzą się bowiem w 1/16 finału Pucharu Polski z ekipą NMC Górnika Zabrze, która na co dzień występuje w najwyższej klasie (w swojej grupie PGNIG Superligi ekipa z Zabrza jest obecnie wiceliderem za drużyną PGE VIVE Kielce). Pucharowe spotkanie to więc dla tarnowskiego SPR‑u znakomita okazja, aby skonfrontować swoje umiejętności z jednym z czołowych polskich klubów.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze