Wszystko zapoczątkował Marcin Stec, który zaczął namawiać instruktorów judo w tarnowskim Pałacu Młodzieży, aby zaczęli szkolić również wierzchosławicką młodzież. Kiedy w styczniu 2011 roku trener judo Paweł Kita ogłosił nabór do nowo otwartej szkółki judo w Wierzchosławicach zainteresowanie było spore. – W pierwszym tygodniu zgłosiło się ponad 30 chętnych – mówi Rafał Nosek, prezes klubu Judo Tora Wierzchosławice i dodaje, że już na starcie zaczęły się problemy. – Mieliśmy kłopot ze znalezieniem sali, gdzie mogłyby odbywać się treningi. Na pomoc przyszła dyrekcja Szkoły Podstawowej im. 100-lecia Ruchu Ludowego. Z wyposażeniem pomógł ówczesny wójt Wierzchosławic, Wiesław Rajski, który kupił 40 materacy „tatami”.
W ciągu zaledwie siedmiu lat Judo Tora Wierzchosławice stał się jednym z najbardziej utytułowanych klubów judo w kraju w kategorii młodzików i juniorów młodszych. Spora w tym zasługa trenera Pawła Kity, który od początku szkoli młodych zawodników.
– Obecnie na zajęcia uczęszcza blisko setka dzieci, mamy zwycięzców Pucharu Polski, brązową medalistkę mistrzostw Polski, reprezentantów województwa oraz reprezentantkę Polski. W ostatnich latach pod względem liczby medali jesteśmy lepsi niż zawodnicy trenujący w sekcji judo działającej przy Pałacu Młodzieży w Tarnowie.
Na zajęcia do wierzchosławickiego klubu uczęszczają dzieci w wieku od 5 do 16 lat. Treningi odbywają się od dwóch do pięciu razy w tygodniu – wszystko zależy od grupy wiekowej. Paweł Kita mówi, że już od pierwszych zajęć widać, kto poradzi sobie w tym sporcie. – Zawodnik judo powinien być osobą wytrwałą, z charakterem, chętną do podjęcia ciężkiej pracy i odważną. Aby osiągnąć sukces w tym sporcie, potrzeba talentu, ciężkiego treningu i szczęścia w unikaniu groźnych kontuzji. Co ciekawe, na zajęciach zaczyna pojawiać się teraz więcej dziewcząt niż chłopców. Dawniej nie zdarzało się, aby chłopak przegrał walkę z dziewczyną. Dziś takie rezultaty są na porządku dziennym i co ciekawe, chłopcy nie odczuwają z tego powodu żadnego dyskomfortu.
W judo nie liczy się głównie siła i masa ciała, ale szybkość i zręczność, a sport ten przyczynia się do harmonijnego rozwoju fizycznego, kształtuje szybkość, zwinność, siłę, wytrzymałość, a także spostrzegawczość, odwagę, opanowanie, odporność, koncentrację i wytrwałość. – Judo to bardziej gimnastyka niż walka – mówi Paweł Kita. – Podczas zajęć ćwiczymy elementy upadania, rzuty i chwyty. Nie ma kopnięć czy uderzeń. Wielu profesjonalnych sportowców, którzy dziś uprawiają piłkę ręczną, piłkę nożną czy koszykówkę, wcześniej trenowało właśnie judo, które jest świetnym treningiem ogólnorozwojowym.
W Wierzchosławicach wierzą, że z czasem oprócz młodzików w klubie zaczną trenować również seniorzy, którzy w przyszłości mogą osiągać międzynarodowe sukcesy. – Zdobyliśmy już kilkanaście medali w Pucharze Polski, a w ubiegłym roku Zuzanna Drobot zdobyła brązowy medal na mistrzostwach Polski. Mamy około 15 zawodników i zawodniczek, którzy mogą być czołowymi judokami w kraju. Zaangażowanie tych młodych ludzi w treningi pozwala wierzyć, że przed nimi rysuje się naprawdę świetlana przyszłość – podkreśla trener.
Gmina z judo słynąca
REKLAMA
REKLAMA























