Dodatkowy bałagan spowodowany jest tym, że w gminie obowiązują dwa harmonogramy wywozu odpadów, mieszkańcy praktycznie do ostatniej chwili nie wiedzą, kiedy mają je wystawić.
– Śmieci leżą od lutego, jest ich bardzo dużo, myślę, że to zawartość trzech śmieciarek. Górka stale się powiększa, bo w sąsiedztwie składowiska znajduje się punkt selektywnej zbiórki odpadów i ludzie przywożą tam swoje śmieci. Początkowo były one zapakowane w worki, które już są porozrywane. Ludzie przychodzą, skarżą się i narzekają, ale mogę tylko bezradnie rozłożyć ręce. Podejrzewam nawet, że mogą to być śmieci z innej gminy, znajdują się tam odpady z cmentarza, a w Oleśnie jego sprzątaniem zajmuje się inna firma. Problem wielokrotnie poruszałem w czasie sesji rady gminy i posiedzeń komisji, mimo wielokrotnych interwencji wójta nic nie dało się do tej pory zrobić – mówi sołtys Olesna, Stanisław Masłoń.
Sołtys dodaje, że firma wywożąca śmieci co jakiś czas płata mieszkańcom kłopotliwe figle. – Wystawiamy kontenery i worki, ale nikt po nie nieprzyjeżdża, w kwietniu mieli wywozić odpady wielkogabarytowe, ludzie się nadźwigali, powynosili i musieli to taszczyć z powrotem do domów. Po telefonie do firmy dowiedzieliśmy się, że zbiórka gabarytów będzie dopiero w czerwcu. Przez ostatnie pół roku firma już kilka razy pominęła wywózkę – dopowiada Masłoń. – Całe to zamieszanie wynika z tego, że w gminie mamy praktycznie dwa harmonogramy wywozu śmieci. Pierwszy z nich ułożył właściciel firmy i mimo że wójt go nie zatwierdził, dostarczony został do mieszkańców. Drugi harmonogram jest przez wójta zaakceptowany, ale o tym z kolei nie wszyscy wiedzą. Wiem, że wójt podchodzi do sprawy bardzo poważnie, właściciel firmy upominany był już wielokrotnie, zatrzymano mu płatności, jak na razie wszystko bezskutecznie.
– Postawiliśmy firmie ultimatum albo wywiozą zalegające śmieci, albo zlecimy to komu innemu, a ich obarczymy kosztami. Sterta leży od zimy i stale rośnie, nie jest to niestety dobra wizytówka gminy. Ludzie się skarżą, nie wiedzą, kiedy mają wystawiać odpady, panuje pod tym względem kompletny chaos – denerwuje się sekretarz gminy Olesno, Janusz Plata. – Firma już poniosła karę finansową, w ubiegłym miesiącu wypłaciliśmy im tylko połowę wartości faktur.
Umowę z firmą ze Stopnicy w województwie świętokrzyskim gmina Olesno podpisała pod koniec czerwca ubiegłego roku, obowiązywać ona będzie do połowy 2019 roku. – Nie rozwiązujemy na razie umowy, bo musielibyśmy zapłacić za to karę. Jeśli jednak sytuacja związana z wywozem śmieci nie ulegnie poprawie, będziemy rozważać taką możliwość – dodaje sekretarz Plata.
Mimo wielokrotnych prób nie udało nam się skontaktować ze stopnicką firmą.
Została po nich góra śmieci…
REKLAMA
REKLAMA
























