PiS kontynuuje dociskanie pętli – część 2

0
temida sąd
REKLAMA

Zakładam, że wielu z Was słyszało już o styczniowym pomyśle PiS dotyczącym odebrania nam możliwości odmowy przyjęcia mandatu. Temat na chwilę przycichł i można było wnioskować, że pomysł ten został zarzucony. Nic bardziej mylnego. Kontynuujemy temat z wczoraj, tym razem z wnioskami.

Ile będzie czasu na zapłacenie mandatu?

W tym miejscu dochodzimy do kwestii bardzo istotnej. W obecnych warunkach prawnych gdy nie przyjmujemy mandatu sprawa automatycznie trafia do sądu. Dopóki sąd nie wyda wyroku skazującego, nie musicie nic płacić. Aż do ostatniej instancji. Czasem przebrnięcie przez wszystkie instancje trwa nawet ponad rok.

W nowych realiach dostajecie siedem dni na zapłacenie mandatu. Siedem dni (i to mimo tego, że mandat uprawomocni się dopiero z upływem terminu do złożenia odwołania od niego, albo dopiero po wydaniu wyroku przez sąd, jeśli odwołanie zostanie złożone). Jeśli jednak postanowicie walczyć o swoje, nasz wspaniałomyślny PiS również ma dla Was wspaniałą nowinę. Jeśli w ciągu tych siedmiu dni zdążycie zgłosić wniosek o wstrzymanie wykonalności mandatu, w tym samym czasie sąd uzna zarzuty za uprawdopodobnione, po czym niezwłocznie wyda takie rozstrzygnięcie, wtedy postępowanie egzekucyjne nie zostanie wszczęte przed rozprawą. Nie wiem czy dla Was, ale dla mnie takie tłumaczenie nieco śmierdzi. Czy ktoś z Was wierzy w to, by sąd wyrobił się z waszym wnioskiem w terminie siedmiu dni od momentu, gdy otrzymaliście mandat? Nawet zakładając, że zaraz po jego otrzymaniu polecicie na złamanie karku do sądu, by taki wniosek złożyć, nie potrafię uwierzyć, że to się uda. To jest jakaś abstrakcja. Do tego policjant nie ma obowiązku nas informować o tym, że w odwołaniu musimy wskazać wszystkie znane nam dowody, które w zasadzie mają świadczyć o naszej niewinności i w trakcie postępowania nie będziemy mogli wskazać kolejnych, chyba, że nie byłyby nam znane w chwili złożenia odwołania. A i od tego przecież będzie zależało, czy sąd zdecyduje się wstrzymać wykonanie mandatu.

Wnioski.

Dopóki rozmawiamy o tematyce wykroczeń drogowych, widzę w tym jakiś sens. Wcześniej poruszyłem delikatnie ten temat i nie planuję go rozwijać. Jednak w momencie gdy zaczynamy rozmawiać o mandatach wydawanych na podstawie prawa pisanego na kolanie, np. o nakazie noszenia maseczek, temat robi się śliski. PiS chce odebrać nam chęć do walki o swoje prawa, ponieważ doskonale sobie zdaje sprawę z natury ludzkiej. Jesteśmy leniwi i nie znamy prawa. Podróż do prawnika po pomoc również kosztuje i z pewnością zniechęci niejednego do jej wykonania. Faktem jest, że tak prawdę mówiąc każdy z Was potrafiłby samodzielnie złożyć wnioski o wstrzymanie wykonalności mandatu ale musicie wiedzieć jak to zrobić. Do tego dochodzi pędzący czas, czyli wspomniane siedem dni na załatwienie tematu wstrzymania płacenia mandatu do czasu rozprawy sądowej.

REKLAMA (2)

Skąd PiS wie, że jesteśmy leniwi? To jest proste. Obecnie większość spraw o brak maseczki kończy się skazaniem na etapie nakazowym. Równocześnie sąd nakazowy bardzo często obniża wymiar kary z 500 zł na 50 zł i to bez żadnych kosztów sądowych. Co robicie? Większość z Was płaci te 50 zł i jeszcze się cieszy, że taki dobry interes się

REKLAMA (3)

tabela spraw sądowych

 Wam przytrafił. Łatwiej jest te 50 zł zapłacić niż kontynuować walkę i bić się z bykiem. Obawiam się, że tu będzie podobnie mimo wyższych niż 50 zł mandatów. Ale to tylko moje przewidywania.

Przecież w innych krajach tak jest.

To jest kolejny ważny argument PiS. Niemcy, Belgia, Włochy, Francja i Holandia. Takie cywilizowane kraje Europy zachodniej nie dają opcji nieprzyjęcia mandatu, więc o co Wam chodzi?  I tutaj moi drodzy pojawia się kolejna sprawa, można by rzec, rozmijania się z prawdą przez naszą partię rządzącą. Według naszego wspaniałego rządu wyraźnie widać, że owszem, kraje te nie dają możliwości odmówienia przyjęcia mandatu, jednak dotyczy to wyłącznie wykroczeń drogowych. Polska wersja dotyczy już wszystkich mandatów, wraz z tymi wystawianymi na podstawie rozporządzeń nie mających umocowania w ustawie. I jak tu nie kochać naszego rządu, który regularnie nam wmawia, że czarne jest białe i na odwrót? Viva la PiS!

W tym miejscu należy zauważyć, że postępowania (grafika powyżej) nie miały nic wspólnego z postępowaniami o ukaranie Was za brak maseczki. Ja bym bardzo chciał zobaczyć statystyki pokazujące procentowo, ile wyroków nakazowych zostało uchylonych w związku z właśnie maseczkami.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze