O tym, że w Polsce nie brakuje zagorzałych sympatyków japońskiej kultury i gier multimedialnych przekonali się tarnowscy policjanci, którzy niedawno otrzymali bardzo nietypowe zgłoszenie związane z niebezpiecznymi manewrami pojazdów na tarnowskim odcinku autostrady A4.
W niedzielę wieczorem tarnowscy policjanci otrzymali informację, że na autostradzie w pobliżu Tarnowa jeden z uczestników ruchu „łapie” pokemony, a kierowca innego samochodu mu grozi.
W efekcie podjętej interwencji funkcjonariusze zatrzymali audi, w którym podróżowały trzy osoby. Nie minęła chwila, kiedy do kontrolowanych osób podjechała skoda, w której jechał ojciec z synem. – Okazało się, że w dwóch różnych samochodach podróżowały osoby grające w tę samą grę, polegającą na zbieraniu pokemonów. Jedni twierdzili, że są w drużynie czerwonych, drudzy – w niebieskich. Każda z drużyn chciała wygrać w tej rywalizacji i jadąc autostradą zbierała pojawiające się stworki. Po uspokojeniu emocji gracze wycofali się z zarzutów wobec siebie, po czym zostali pouczeni przez policjantów, że droga to nie miejsce do grania i ryzykowanych zachowań, bo skutki ich zabaw mogą być tragiczne. Po wszystkim gracze wsiedli do swoich samochodów i rozjechali się w dwóch różnych kierunkach – czytamy w komunikacie tarnowskiej policji.
























