Armagedon na Lwowskiej dłużej niż planowano

0
Tarnów trwaremontul.Lwowskiej
Trudno przejechać ul. Lwowską w godzinach szczytu
REKLAMA

Nie we wrześniu, lecz później zakończą się prace przy przebudowie jednej z głównych ulic w Tarnowie. Jak się dowiedzieliśmy, dębicki wykonawca – Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe wystąpił już do tarnowskiego magistratu z prośbą o uwzględnienie w umowie przestoju spowodowanego zimą i trudnościami z wejściem w teren z pracami remontowymi.
Nie byłoby w tym może niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że cierpliwość kierowców wystawiana jest na coraz cięższą próbę, bo jazda ul. Lwowską to prawdziwy test na psychiczną odporność, a cała inwestycja z powodu odstąpienia od umowy poprzedniego wykonawcy, firmy Strabag, notuje już grubo ponad dwuletnie opóźnienie.

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni

Bo pierwszy śmiał się prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. – Pamiętam jak został prezydentem, to w pierwszych wypowiedziach publicznych krytykował sposób realizacji inwestycji przez poprzedników. Robił to nawet w kampanii wyborczej. Fakt, poprzednicy też nie byli idealni i w inwestycjach też zdarzały się opóźnienia, lecz, powiedzmy sobie szczerze, i u Romana Ciepieli poważne wpadki występują. Lwowska, skwerek wokół Baszty – to tylko niektóre przykłady – zauważa mieszkaniec ulicy Lwowskiej, który codziennie obserwuje postęp prac. – Najpierw kłopoty z poprzednim wykonawcą i wmawianie nam, że wszystko jest pod kontrolą, w międzyczasie perypetie z wykupami nieruchomości, które szły pod wyburzenie, wreszcie zerwanie umowy ze Strabagiem, problemy z budową i likwidacją ronda tymczasowego, wreszcie szukanie nowej firmy, która to wszystko zrobi – dodaje.
Jedną z kluczowych inwestycji prezydenta Romana Ciepieli rzeczywiście szczęście omija. – Trzeba przyznać, że to dla nas poważne wyzwanie i ciągłe trzymanie ręki na pulsie, czasem trudne rozmowy, negocjacje – przyznaje Artur Michałek, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, który nie kryje, że niejeden siwy włos zawdzięcza tej inwestycji. – Do zimy wznowione jesienią ubiegłego roku prace modernizacyjne na ul. Lwowskiej szły zgodnie z planem, teraz znów można się spodziewać opóźnień. Jakich – nie wiadomo, przypuszczam, że o kilka miesięcy. Będą też pewnie roboty dodatkowe. Obecnie analizujemy wniosek wykonawcy w sprawie uwzględnienia opóźnień spowodowanych niesprzyjającą aurą. Wykonawca, rzecz jasna, nie chce płacić kar umownych.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze