– Nie ukrywam się przed prokuraturą. Stawiałem się na każde wezwanie. Dobrowolnie nie będę brać udziału w tych czynnościach prokuratorskich, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby prokurator doprowadził mnie siłą, jeśli nie wycofa się z tych zarzutów, nie umorzy postępowania i nie przeprosi za swoje działanie – powiedział Igor Tuleya.
W środę przed Sądem Najwyższym zebrała się grupa osób, która protestowała w sprawie sędziego Igora Tulei. Na miejscu zjawiła się policja, która zatrzymała kilku protestujących.
Śledczy chcą przesłuchać sędziego Igora Tuleyę i postawić mu zarzuty ujawnienia informacji z postępowania. Wcześniej sędzia Tuleya dwukrotnie nie zjawił się na przesłuchaniu.
– Nie stawiłem się dwa razy. Dzisiaj jestem pod budynkiem i nie będę brał udziału w tej nielegalnej czynności. Zapowiadam, że nigdy dobrowolnie nie będę uczestniczył w przesłuchaniu związanym z tą sprawą – powiedział do demonstrujących Tuleya.
– Jeśli mówimy o sprawie, która – mam nadzieję – znajdzie swój finał przed sądem powszechnym, to nie mam żadnych wątpliwości, że nawet nie trafi ona na wokandę, bo ten zarzut, który chce mi przedstawić prokuratura, nie znajduje żadnego oparcia w prawie ani w faktach, także pewnie na etapie przedsądowym ta sprawa się zakończy – przekazał.
.@PolskaPolicja broni Sad Najwyższy przed prawdziwymi sędziami.
Tylko polityczne marionetki mają tam wstęp. pic.twitter.com/6LjlyMIk1l— Obywatele RP #FBPE (@ObywateleRP) April 21, 2021
REKLAMA (3)
– Moim celem jest powrót do służy sędziowskiej. Uważam za swój obowiązek obronę niezależnych sądów i niezawisłych sędziów. To jest moim planem i marzeniem. To, co dzieje się teraz ani nie jest przeze mnie zaplanowane, ani nie ja to reżyseruję. Trzeba zapytać tych, którzy to wymyślili, do czego zmierzają – stwierdził.
























