– Mamy dwa ogniska indyjskiej odmiany pod Warszawą. Wydaje się, że jedno z nich jest opanowane. Informacje dotyczące pojawienia się wariantu brazylijskiego z kolei dopłynęły do nas ze Śląska. Apeluję do laboratoriów, by najpierw informowały sanepid, a nie media – przekazał w czwartek Adam Niedzielski.
W czwartek Adam Niedzielski poinformował o pojawieniu się brazylijskiego wariantu koronawirusa. Minister zdrowia nie był zadowolony z zachowania przedstawicieli laboratorium, którzy najpierw wyszli z tą informacją do mediów, a dopiero później poinformowali sanepid.
– Niestety jestem zaskoczony tą sytuacją, ponieważ przedstawiciele laboratorium w pierwszej kolejności wyszli do prasy i do mediów z tą informacją, zamiast poinformować sanepid, który w tej szczególnej sytuacji musi przeprowadzić bardzo dokładne epidemiczne dochodzenie – powiedział.
– Razem z sanepidem przygotowujemy przepisy rangi ustawowej, które będą ten nakaz sankcjonowały. Sankcje będą dotyczyły niezgłoszenia w pierwszej kolejności odpowiednim służbom tych informacji. Tu nie chodzi o to, żeby się pochwalić, ale skutecznie przeciwdziałać pojawieniu się ogniska – przekazał.
Szef resortu zdrowia podał najświeższe informacje dotyczące sytuacji w szpitalach.
– Sytuacja w szpitalach jest coraz lepsza. Liczba hospitalizacja spadła poniżej 20 tys., a infrastruktura na walkę z covidem wynosi aktualnie około 40 tys. łóżek. Szczyt w okolicach świąt wynosił około 35 tys. zajętych łóżek. Redukujemy liczbę łóżek covidowych wolniej, niż spada liczba hospitalizacji. To bufor bezpieczeństwa – powiedział Niedzielski.
























