Do grona 14 państw w Europie, gdzie można spotkać benzynę E10 dołączyła właśnie Wielka Brytania. Jednak nie do każdego samochodu z silnikiem benzynowym takie paliwo można zatankować. Oto lista aut, które powinny go unikać.
Wbrew pozorom benzyna benzynie nierówna. I nie chodzi tu o liczbę oktanową, ale o udział biokomponentów. Podróżując za granicę, warto zwrócić uwagę, jakie oznaczenie ma pistolet, po który sięgamy. Już w 15 krajach w Europie można trafić na benzynę E10, czyli zawierającą 10% paliwa pochodzenia roślinnego.
W jakich krajach spotkamy benzynę E10?
Do tej pory na taki ruch zdecydowały się Belgia, Bułgaria, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Niderlandy, Niemcy, Rumunia, Słowacja oraz Węgry, a od 1 września 2021 r. do tego grona dołączyła także Wielka Brytania.
Jest prawdopodobne, że w końcu i u nas na stacjach zagości benzyna E10, ze względu na unijne regulacje, które zobowiązują do 10-procentowego udziału energii z odnawialnych źródeł, wykorzystywanej w transporcie. Jak do tej pory możemy na polskich stacjach znaleźć benzynę o oznaczeniu E5, co oznacza 5-procentowy udział etanolu.
Wbrew pozorom nie każdy silnik benzynowy jest przystosowany do spalania benzyny E10. W razie pomyłki może dojść nie tylko do kilkuprocentowego spadku wydajności jednostki (ponieważ alkohol, którym jest etanol, jest mniej energetyczny), ale także do uszkodzenia układu zasilania czy elementów gumowych i aluminiowych. Szkody mogą powstać już po jednym zatankowaniu niewłaściwego paliwa, dlatego eksperci radzą, by w razie pomyłki nawet odpompować niewłaściwą benzynę.
























