Podsumowanie turnieju 4 Nations Cup. Dwie wygrane Polaków

0
4NationsCup
Fot. Grzegorz Trzpil
REKLAMA

Po świętach polscy szczypiorniści wzięli udział w turnieju towarzyskim 4Nations Cup, który był elementem przygotowań do styczniowych mistrzostw Europy. 

W wydarzeniu wzięły udział cztery reprezentacje. Polacy w gdańskie Ergo Arenie mierzyli się z Tunezją, Japonią i Holandią.

Polska – Tunezja

Biało-czerwoni zmagania otworzyli od środowego pojedynku z Tunezją. Rywale wykorzystywali grę w przewadze, dzięki czemu do przerwy prowadzili 14:12. W drugiej połowie Polakom nie wychodziło wyprowadzanie kontr, co w efekcie skutkowało porażką 26:30.

REKLAMA (2)

Polska – Jaoponia

Kolejny dzień przyniósł zwycięstwo Polakom. Tym razem rywalami biało-czerwonych byli Japończycy, którzy początkowo przeważali. Defensywna gra Polaków poprawiła się wraz z pojawieniem się na boisku Adama Morawskiego. Skuteczne interwencje naszego golkipera sprawiły, że przez sześć minut rywale nie zdobyli choćby gola.

W drugiej połowie Polacy próbowali uciekać, ale Japończycy skutecznie gonili wynik. Dwa razy rzuty ze skrzydła Krzysztofa Komarzewskiego obronił Takumi Nakamura. Na dodatek karnego na wagę prowadzenia strzelił sześć minut przed końcem Motoki, jednak polscy zawodnicy przełamali niemoc i wygrali 28:27.

Polska – Holandia 

Na zakończenie turnieju biało-czerwoni rywalizowali z Holandią. Początek meczu zdawał się być nerwowy. Dużo strat w ofensywie, straty piłek, które jednak często kończyły się nieudanymi kontrami. W sytuacji sam na sam w słupek trafił choćby Czuwara. Z czasem obie drużyny zaczęły coraz częściej umieszczać piłkę w siatce. Dobrze funkcjonowało polskie koło. Rzuty Walczaka, gole Syprzaka i kilka minut przed końcem pierwszej połowy Polacy prowadzili 17:14. Prowadzenie mogło być znacznie wyższe, gdyż w 28. minucie Holendrzy grali w osłabieniu, ale do rzut do pustej bramki w wykonaniu Polaków okazał się niecelny. Holendrzy dogonili wynik i do szatni schodzili przegrywając jedynie 16:17.

Pierwszego gola w drugiej połowie zdobył w 34. minucie rzucający ze środka Pietrasik. Chwilę później gra pasywna biało-czerwonych, strata piłki i wyrównanie przez Holendrów, którzy po karze dla Olejniczaka zdołali wyjść na prowadzenie po rzucie na pustą bramkę.

W dalszej części czwartkowej potyczki obie drużyny nie były w stanie odskoczyć rywalowi, choć dość często zdobywali gole. Holendrzy prowadzenia nie powiększyli po błędzie kroków jednego z zawodników gości. W 49. minucie znów błąd przyjezdnych. Tym razem trafienie w słupek, co pozwoliło Polakom wyjść na prowadzenie, które powiększyli dzięki interwencji Morawskiego. Ze skrzydła trafiali Krajewski, Moryta, zaś z koła Syprzak i ponownie Moryto, który kilka chwil później wykorzystał karnego i Polacy prowadzili 27:24.

W dalszym ciągu świetnie w bramce spisywał się Morawski, co pozwalało Polakom powiększać przewagę. Z dystansu trafił Petrasik, po solowej akcji gola zanotował Daszek, który chwilę później wykorzystał sytuację sam na sam, po czym zrobiło się 30:24.

Ostatecznie biało-czerwoni kończą ten mecz zwycięstwem 33:27.

Wyniki pozostałych spotkań: 

Holandia – Japonia 30:33

REKLAMA (3)

Holandia – Tunezja 28:33

Tunezja – Japonia 36:31

 

 

 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze