Zakończyła się tegoroczna edycja Karpackiego Wyścigu Kurierów. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej został Fran Miholjević.
Prolog
Karpacki Wyścig Kurierów rozpoczął się od piątkowego prologu w Budapeszcie. Trasa jazdy indywidualnej na czas liczyła tylko 2 kilometry, więc różnice czasowe między poszczególnymi kolarzami nie były duże. Miholjević (CT Friuli ASD) tracił do zwycięzcy etapu tylko 2 sekundy. Najlepszy czas odnotował natomiast Włoch Nicolo Buratti (Cycling Team Friuli ASD).
1. Etap
Miholjević triumf w całym wyścigu zapewnił sobie dzięki wygranej na 1. etapie, który przeprowadzono 1 maja. Trasa tej rundy miała górski charakter. Na 130-kilometrowej trasie znalazły się dwie lotne premie w Brezovicy nad Torysou, a także cztery górskie – po dwie w Bajerovcach i Brutovcach. Wszystko rozpoczynało się i kończyło w słowackiej miejscowości Stara Lubowla.
Z przodu nie mogła utworzyć się trwała ucieczka. Wszystko podzieliło się po drugim podjeździe pod Brutovce. Z przodu znalazło się wówczas dziewięciu kolarzy. Najlepsi spośród tej dziewiątki wyłonili się jednak dopiero na Bajerovcach.
Na ostatni szczyt wjechała już tylko trójka. Martin Marcellusi (Bardiani CSF Faizane), Fran Miholjević i Francis Juneau (Premier Tech u23). Tuż za nimi wjechał Alexander Hajek (Austria), który na zjeździe zdołał dojechać do czołówki. To właśnie oni rozstrzygnęli między sobą kwestię zwycięstwa. Najszybszy okazał się Miholjević. Później na metę wjeżdżali kolejno Marcellusi, Juneau oraz Hajek. Zasadniczy peleton stracił do najlepszych ponad minutę.
2. etap
Równie trudno zapowiadał się 2. etap. Poniedziałkowe zmagania liczyły aż siedem górskich premii, umiejscowionych na: Skrudzinie, Szczereżu, Modyniu, Falsztynie, Sromowcach Wyżnych, a także na Przełęczy Knurowskiej i Przełęczy Snozka. Poza tym, na liczącej sobie 149 kilometrów trasie znalazły się także dwie lotne premie – w Kamienicy i Niedzicy. Start miał miejsce w Piwnicznej Zdrój, zaś końcowe rozstrzygnięcia zapadły w Niedzicy.
Pierwsze kilometry wyścigu nie przyniosły żadnych naprawdę groźnych ataków. Zdecydowanie bardziej efektywna okazała się akcja przeprowadzona przez Marckusa Njora (IBT-BH Carl Ras) oraz Franka van den Broeka (JEGG-DJR Academy). Ci dwaj kolarze szybko zdołali wywalczyć sobie dużą przewagę i rozstrzygnęli między sobą wszystkie premie – podzielili się nimi sprawiedliwie – Njor zgarniał komplet punktów na lotnych finiszach, a van den Broek na górskich premiach.
Obaj panowie zostali doścignięci przez peleton tuż po ostatniej wspinaczce po punkty. Do mety dojechał duży – 36-osobowy peleton, w którym najszybszy okazał się Mika Heming (ATT Investments). Tuż za nim na metę wpadli Nicolo Buratti oraz Damian Papierski (Polska).
3. etap
Zmagania w Karpackim Wyścigu Kurierów pamięci Wacława Felczaka zakończyły się 3 maja. Ostatnim etapem wyścigu była 3-kilometrowa górska czasówka rozgrywana w Wysokich Tatrach, na Tatrzańskiej Łomnicy. Meta była ulokowana przy stacji narciarskiej Start.
Wtorkowe zmagania wygrał Alessio Martinelli (Bardiani-CSF-Faizanè), który wygrał z czasem 8 minut i 16 sekund. Chorwat Miholjević zakończył etap na 4. pozycji tracąc do najlepszego 6 sekund.
Najlepszy z Polaków był 14. Michał Sędzielewski (Pogoń Mostostal Puławy). Gorzej poszło niestety Damianowi Papierskiemu. Polak stracił zajmowane wcześniej świetne 7. miejsce w klasyfikacji generalnej, dojeżdżając do mety z ponadminutową stratą do Martinelliego. W klasyfikacji generalnej Sędzielewski zajął 19. miejsce.
Wyniki:
Prolog – Budapeszt (2 km): Nicolo Buratti
1. etap – Stara Lubowla – Stara Lubowla (138 m): Fran Miholjević
2. etap – Piwniczna Zdrój – Niedzica-Zapora (149 km): Mika Heming
3. etap – Wysokie Tatry – Wysokie Tatry (3 km): Alessio Martinelli
























