To tutaj, w pobliżu miejsca, gdzie Uszwica gwałtownie skręca na wschód, zamieszkiwali pierwsi rolnicy. Wiele lat później w karczmie przylegającej do ratusza wybrzmiewały toasty towarzyszące wychylaniu kolejnych dzbanów piwa. Tutaj też wielokrotnie szalejące potoki ognia z trzaskiem równały z ziemią okoliczne budynki, przenosząc się błyskawicznie po krytych słomą i gontem dachach. Prowadzono tu nawet nasłuch międzynarodowych rozmów. Śladów przeszłości poszukujemy na brzeskim rynku przede wszystkim dlatego, że właśnie tu w średniowieczu od drogi wiodącej z Krakowa na Tarnów, Przemyśl i Krym odbijał znaczący szlak na południe.
W karczmie serwowano napitki
Centrum Brzeska stanowił czworoboczny plac, otoczony prostokątnymi blokami, podzielonymi na działki o równej powierzchni. Razem z sąsiednimi parcelami tworzył charakterystyczny szachownicowy układ, poprzecinany ulicami. Rynek otaczała prawdopodobnie zwarta, drewniana zabudowa. W północno-wschodnim narożniku stanął drewniany kościół parafialny, otoczony cmentarzem. W samym Rynku prócz ratusza stały kramy kupieckie, warsztaty rzemieślnicze, jatki i karczma.
Podczas prac prowadzonych w pobliżu pomnika św. Floriana odkopano resztki spalonej piętnastowiecznej budowli. To prawdopodobnie pozostałości ratusza. Zdaniem archeologów budowlę wzniesiono za panowania króla Kazimierza Jagiellończyka. Natrafili oni na piwnicę, w której prawdopodobnie przetrzymywano więźniów. Znaleziono fragmenty naczyń ceramicznych i resztki przepalonych belek. Podobno obiekt został zniszczony podczas pożaru w końcu XVII lub na początku XVIII wieku. W tym drugim pożarze – określanym jako wielki – spłonął nie tylko ratusz, ale też znaczna część drewnianych domów w Rynku. Nowa zabudowa centralnego placu nie uwzględniała już ratusza, a piwnice budowli zostały zasypane warstwą ziemi. Fragmenty ceramiki znalezione podczas wykopalisk pochodzą z okresu od XIV do XVII wieku. – Prócz ratusza znaleźliśmy pozostałości karczmy do niego przylegającej, w której serwowano różne napitki. Elementy misy i dzbana nazwane żartobliwie zastawą, podobnie jak inne znaleziska zostały przekazane do tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków – dodaje Eligiusz Dworaczyński, archeolog prowadzący badania.
W 1386 r. miasto zostało zwolnione z ceł i myt. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z rzemiosła, handlu i rolnictwa. W końcu XV wieku w zachodniej części miasta stanął szpital dla ubogich z kaplicą pod wezwaniem św. Ducha. Szlak na Ruś sprawiał, że miasto posiadało dobre warunki do handlu i wyszynku piwa. Mijając Jasień i Pomianową trakt ten przecinał południowo-zachodnią część miasta i wiódł przez rynek, po czym wychodził na most na Uszwicy w kierunku Okocimia. Podróżowano zatem obecną ulicą Okocimską. Za rzeką szlak skręcał na wschód w obecną ulicę Piastowską i przez Jadowniki prowadził w kierunku Dębna i Wojnicza.
Brzeg lub Brzeżek
W pierwszych dziesięcioleciach miasto nosiło nazwę Brzeg, ponieważ wytyczono je na brzegu rzeki Uszwi. Szybko zaczęto jednak używać zdrobniałej nazwy Brzeżek, bowiem brzeg nie był wysoki. Dopiero później pojawiła się nazwa Brzesko, która wyparła poprzednią.
W średniowieczu dzieje miasta były ściśle powiązane z kilkoma sąsiadującymi wsiami. Przede wszystkim z powodu wspólnej własności Melsztyńskich i lokalnego rynku. Teren pokrywały lasy, a na północy, na granicy z Mokrzyskami, rozciągały się bagna. Moczary były jednak systematycznie meliorowane. Niewielkie strumienie wykorzystywano do hodowli ryb i siły napędowej dla młynów. Od południa i południowego zachodu miasto otaczały ogrody mieszczan, niżej zaś, nad Uszwicą, znajdowały się młyn i staw miejski. Nieco na zachód zlokalizowano łaźnię miejską.
Goetzowie po Melsztyńskich
Chylące się do upadku miasto skutecznie wydźwignął z głębokiej zapaści gospodarczej praprawnuk i imiennik komesa Spycimira – kasztelan zawichojski Spytek Melsztyński. Niewątpliwie odznaczał się on talentem gospodarczym, przeprowadził generalną reformę miejscowości. Wraz z bratem Janem wystawił w Brzesku nowy dokument lokacyjny. Wystarał się też o przywileje królewskie na jarmarki, uposażył na nowo kościół parafialny. Rozpoczął budowę okazałego szpitala dla ubogich i chorych. Tej ostatniej fundacji nie zdołał przeprowadzić do końca. Dzieła dokończyła jednak wdowa po nim, Katarzyna, uzyskując od króla Aleksandra Jagiellończyka przyzwolenie na działanie szpitala i akceptację jego uposażenia.
W XVI w. miasto przeszło w ręce rodu Czernych, zamożnej szlachty. Utrata patronatu Leliwitów sprowadziła Brzesko do roli centrum handlowo-gospodarczego, zmniejszając jego udział w życiu publicznym Małopolski. W 1655 r. miasto zajęli Szwedzi, a dwa lata później spustoszyły je wojska siedmiogrodzkie. W XVIII w. Brzesko dźwignęło się z upadku. Nastąpiła koncentracja drobnego przemysłu i rzemiosła, powstały liczne cechy. Dalsze ożywienie gospodarcze nastąpiło w drugiej połowie XIX w. Miało ono związek z założeniem w 1845 r. w pobliskim Okocimiu browaru przez Jana Goetza, Juliana Kodrębskiego i Józefa Neumana. Podczas zaborów stary szlak handlowy funkcjonował jako Cesarski Gościniec łączący stolicę monarchii Wiedeń ze Lwowem.
W centralnej części Rynku Brzeska stoi wykonana z piaskowca figura św. Floriana. Wzniesiono ją 26 listopada 1731 r. Na cokole wyryto napis w języku łacińskim “Św. Florianowi miasto tyle razy spalone oddaje się w opiekę”. Stojąca nieco bardziej z boku figura, po pożarze miasta w 1904 roku, została odnowiona i ustawiona na środku Rynku. Odrestaurowany niedawno pomnik jest najstarszą tego typu rzeźbą we wschodniej części Małopolski, a przy tym artystycznie najdoskonalszą. Naprzeciw znajduje się najstarsza i najpiękniejsza północna pierzeja o secesyjnym wystroju. Kamieniczki są piętrowe, o urozmaiconej architekturze, wybudowane po 1904 r., czyli po kolejnym wielkim pożarze. Szczególną uwagę przykuwa budynek z wieżyczką z 1910 r. Front jest wyłożony kafelkami, uroku dodają mu także cokoły. Sąsiednia kamienica pod numerem 23, gdzie przez wiele lat mieściła się księgarnia, przed wojną należała do żydowskiej rodziny Loffelholzów. Mieszkał w niej ceniony adwokat, od 1928 roku wiceburmistrz Brzeska, dr Aleksander Deiches z rodziną.
Jan Burlikowski, kronikarz miasta, podawał, że przed wojną tylko trzy kamienice wokół Rynku nie należały do żydowskich mieszkańców. Żydzi brzescy mieli znaczący wpływ na życie miasta. Włączali się w działalność społeczną, polityczną i kulturalną. Pod koniec XIX i na początku XX wieku burmistrzem był przedstawiciel tej społeczności Henoch Klopholz. Centralny plac miasta także w XX wieku był miejscem egzekucji. W 1914 roku Austriacy na Rynku rozstrzelali Piotra Lizaka ze Skrzydlnej, któremu zarzucono, że wskazał Rosjanom pozycje wojsk austriackich.
Co skrywała brzeska beczka?
Powojenna historia rynku kryje tajemnice. Spora część mieszkańców z rozrzewnieniem wspomina dużych rozmiarów beczkę – symbol Browaru Okocim – która stała w zachodniej części placu. Jak potwierdzono podczas wykopalisk, w miejscu jej lokalizacji pod ziemią umieszczono bunkier z łącznicą telekomunikacyjną. Były w nim urządzenia umożliwiające nasłuch połączeń pomiędzy Moskwą a Berlinem. Prawdopodobnie więc podstawowym zadaniem beczki była nie tyle dekoracja, ile zamaskowanie wejścia do podziemia, składającego się z dwóch pomieszczeń. W pierwszym umieszczono urządzenia telekomunikacyjne, w drugim prowizoryczne meble. Pomieszczenia wyposażone były w wentylację i akumulatory. Kilka podobnych stacji lokalizowano na początku lat sześćdziesiątych XX wieku na trasie kabla łączącego Wschód z Zachodem, który zakopano w pobliżu drogi krajowej nr 4. Podobne bunkry znaleziono w Tarnowie, Wojniczu i Dębnie. Każdy był skrzętnie maskowany. Podziemne stanowiska w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego miały zapewnić możliwość przesyłania informacji o charakterze militarnym. O istnieniu łącznic wiedziały nieliczne, wtajemniczone osoby.
Bunkier na Rynku w Brzesku po remoncie placu był często zalewany przez wody opadowe. Żeby zapobiec podtopieniom, podczas prac rewitalizacyjnych, które zakończyły się w lipcu 2021 roku, właz do niego przykryto solidną klapą. Podniesiono także teren na powierzchni, znajdujący się bezpośrednio nad centralą. Beczka – pomimo zapowiedzi – nie powróciła już na brzeski rynek. W zamian za to przy fontannie po stronie południowej pojawiły się koziołki. Zwierzęta te znajdują się też w herbie miejscowego browaru.
Na Rynek w ostatnich latach przeniesiono wiele imprez i uroczystości, organizowanych wcześniej na placu Kazimierza Wielkiego.
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)

![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)


















