W trosce o nasze nogi…

0
nogi
REKLAMA

Limit miejsc dla chorych, uczestniczących w badaniach naczyniowych w Centrum Zdrowia Wierzchosławice wyczerpał się bardzo szybko. Wyniki zostały na miejscu omówione przez lekarza specjalistę. W rezultacie u 15 pacjentów zdiagnozowano przewlekłą chorobę żylną, a u 12 osób – przewlekłe niedokrwienie nóg. Jedną z pacjentek zakwalifikowano do pilnego zabiegu ze względu na krytyczne niedokrwienie nogi. Natomiast u kolejnego chorego stwierdzono zwężenie tętnic szyjnych.
Według specjalistów prawie połowa kobiet i blisko jedna trzecia mężczyzn w Polsce cierpi na żylaki lub ich powikłania. Niestety współczesny tryb życia sprawia, że pierwsze niepokojące objawy chorobowe występują już nawet u trzydziestolatków. Dlatego w leczeniu bardzo ważna jest wczesna reakcja i zapobieganie rozwojowi schorzenia. Jednak problemy naczyniowe nie są związane jedynie z żylakami. Ze statystyk wynika, że w naszym kraju co godzinę ktoś traci nogę z powodu niedokrwienia kończyn dolnych.
Tymczasem w grupie pacjentów po amputacji występuje wysoki współczynnik śmiertelności. Ludzie ci często doświadczają wykluczenia społecznego, zamykają się w domach. Jedną z przyczyn rosnącej liczby niedokrwienia nóg są rozmaite zaniedbania w stylu życia: uprawiamy za mało sportu, preferujemy niewłaściwe nawyki żywieniowe, a moda na niepalenie papierosów nie dociera do wszystkich środowisk. Lekarze rodzinni nie zawsze potrafią we wczesnej fazie wykryć zmiany miażdżycowe u pacjentów.
Akcja „Ocal nogę” była odpowiedzią na rosnący lawinowo problem dostępności pacjentów do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w zakresie chorób naczyń. Rocznie w kraju wykonywanych jest 9 tys. amputacji kończyn dolnych. W 85 proc. ma to związek z chorobą niedokrwienną kończyn, której najważniejszą przyczyną jest miażdżyca tętnic. Tymczasem w zdecydowanej większości amputacji można zapobiec.
Jak mówi Bogumił Koncewicz – Żyłka, specjalista chirurgii naczyniowej z Centrum Zdrowia Wierzchosławice, do amputacji najczęściej prowadzą powikłania cukrzycy, miażdżycy, urazy kończyn, odmrożenia i choroby zapalne naczyń krwionośnych. Chcąc temu zaradzić niezbędna jest regularna kontrola poziomu cukru i wczesna profilaktyka miażdżycy oraz diagnostyka i rozpoznanie chorób zapalnych naczyń. Specjalista, który doświadczenia zdobywał między innymi u prof. Bernharda Schieffera z Hannoveru zwraca uwagę na znaczenie rozpoznania stanów prowadzących do niedokrwienia nóg. Dlatego tak ważna jest jego zdaniem współpraca z lekarzami rodzinnymi i z pielęgniarkami środowiskowymi. Bogumił Koncewicz–Żyłka na co dzień zajmuje się między innymi operacyjnym i laserowym usuwaniem żylaków.
Warto dodać, że w całym kraju w ramach akcji „Ocal nogę” przebadano 1800 osób. W przedsięwzięcie zaangażowanych zostało w sumie 120 specjalistów z 30 ośrodków. U 1200 osób stwierdzono schorzenie naczyniowe, u 600 chorych stopień zaawansowania dolegliwości był na tyle istotny, że zalecono dalsze leczenie pod kontrolą poradni specjalistycznej. Natomiast 25 chorych skierowano do przyjęcia w ramach ostrego dyżuru ze względu na konieczność wykonania pilnego zabiegu.

Marek Kołdras

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze