Drużyna Marcina Bożka w ostatnim czasie nie miała najlepszej passy, a na dodatek do Tarnowa przyjechała wyżej notowana Olimpia Piekary Śląskie. W spotkaniu 17. kolejki gospodarze pokazali jednak swoje umiejętności i zwyciężyli 32:26 z wymagającym przeciwnikiem. Tarnowianie już do przerwy prowadzili siedmioma bramkami, ale początek drugiej połowy przespali i znów musieli budować przewagę. Ostatecznie dzięki dobrej postawie w końcówce mogli cieszyć się z cennego triumfu, w którym udział miała cała drużyna.
Już trzy dni później ekipa Marcina Bożka pojechała na kolejne ligowe spotkanie do Chrzanowa. Konfrontacja z tamtejszym MTS‑em była bardzo ważna w kontekście zdobycia punktowej przewagi nad dolną częścią tabeli. Przedostatnia drużyna rozgrywek na własnym parkiecie nie prezentowała się jednak najlepiej, a po skutecznej drugiej połowie SPR wygrał 27:32 i tym samym znacząco poprawił swoją sytuację, odnosząc drugie zwycięstwo z rzędu.
Tarnowianie po ostatniej kolejce awansowali na 7. miejsce w tabeli, a nad 12. drużyną ze Świdnicy (która zajmuje pozycję grożącą grą o utrzymanie w barażach) posiadają już siedmiopunktową przewagę. Z kolei w najbliższą sobotę zagrają następny ligowy mecz, a ich rywalem będzie niżej notowany MKS Kalisz. Jeśli ekipa trenera Bożka zwycięży i tym razem, będzie mogła z bezpiecznym bagażem punktów kończyć ligowy sezon.
Największe emocje wiążą się w ostatnich dniach z pucharowym dwumeczem Stowarzyszenia Piłki Ręcznej. Tarnowianie już dzisiaj (tj. w środę) podejmą w hali „Jaskółka” znany zespół Orlen Wisły Płock, który gra na co dzień w najwyższej klasie i europejskich pucharach. Będzie to pierwsze spotkanie w ramach ćwierćfinałów Pucharu Polski. Tydzień później obydwie drużyny zagrają rewanż w Płocku, który rozstrzygnie o awansie do półfinału.
Dwa zwycięstwa szczypiornistów
REKLAMA
REKLAMA
























