REKLAMA
Kiedy w jednym z domów w Pogórskiej Woli ktoś zauważył zadymienie, wezwana została straż pożarna. Z mieszkania ewakuowano kobietę, która była w stanie nieprzytomnym. Zaraz potem przyjechała karetka pogotowia, ale mimo reanimacji nie udało się jej uratować.
W mieszkaniu starszej pani pojawił się ogień, na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach. Paliła się część wyposażenia. Strażacy, którzy weszli do środka, natychmiast wynieśli kobietę na zewnątrz. Ratownicy pogotowia, którzy zaraz potem nadjechali, stwierdzili zatrzymanie akcji serca. Mimo pomocy medycznej 84-letnia kobieta zmarła. Przypuszczalnie nastąpiło zatrucie czadem.
Bądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.
REKLAMA
























