Winny śmierci dwóch kobiet?

0
sąd
sąd
REKLAMA

W lipcu cztery lata temu 24-letni Ryszard K. jechał peugeotem 106, by dostarczyć podanie o pracę do jednej z lokalnych firm. Towarzyszyły mu 19-letnia narzeczona Andżelika i 26-letnia siostra Ewelina. W pewnym momencie w peugeota uderzył mercedes. Obie kobiety zginęły na miejscu, a Ryszard K. wydostał się ze zmiażdżonego samochodu przez szybę, doznając jedynie niegroźnych obrażeń ciała. Mężczyzna został odwieziony do szpitala, ale odmówił hospitalizacji. Już kilka godzin później zjawił się w komendzie policji, by zeznać, że wypadek spowodował rozpędzony mercedes, który wtargnął na pas peugeota.
Dopiero trzy dni po tragedii w dębickiej prokuraturze stawił się kierowca mercedesa,  27-letni Rafał S. Przyznał, że jechał z nadmierną prędkością sięgającą nawet 120 km na godzinę, ale to peugeot znalazł się na jego pasie, więc próbował tylko zjechać w lewo. Tłumaczył, że uciekł z miejsca wypadku, ponieważ obawiał się linczu gapiów. Zapewniał, że żałuje swojego zachowania i z własnej woli oddał się w ręce śledczych. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące.
Jednak dzień przed wyjściem 27-latka na wolność w 2011 roku zarzut spowodowania wypadku usłyszał Ryszard K., kierowca peugeota. Powołany przez prokuraturę biegły orzekł bowiem, że to peugeot wtargnął na przeciwny pas ruchu. Sprawę badali też inni eksperci, a jeden zauważył, że trudno określić, który z samochodów pierwszy zjechał ze swojego pasa. W efekcie postępowanie wobec kierowcy peugeota zostało umorzone.
We wrześniu ubiegłego roku rzeszowski sąd wydał wyrok w sprawie Rafała S. Uznał, że oskarżony przyczynił się do tragicznego wypadku i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. Rodzina zmarłej Eweliny liczyła na więcej, prokurator wnosił o cztery lata pozbawienia wolności. Zarówno prokuratura, rodzice 26-latki, jak i sam oskarżony odwołali się od wyroku. Sprawę przekazano do ponownego rozpatrzenia, trzeba jeszcze raz przesłuchać świadków i oskarżonego, być może zostaną też powołani nowi biegli.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze