Jednostki organizacyjne prowadzone przez powiat tarnowski poddawane są systematycznej kontroli. W ubiegłym roku taką gruntowną kontrolę przeprowadzono w Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna, a przedmiotem zainteresowania inspektorów była m.in. gospodarka finansowa, zarządzanie mieniem, dokumentacja księgowa itd.
– Kontrola wykazała ok. 52 przypadków różnych uchybień, które zostały opisane ze wskazaniem, jakie przepisy z jakich ustaw zostały naruszone i kto za takowe naruszenie jest odpowiedzialny. W Centrum Paderewskiego nie stwierdzono dokumentów w zakresie uregulowań wewnętrznych – w szczególności regulaminów organizacyjnych, zasad wynagradzania pracowników, co skutkowało dowolnością np. w wypłacaniu premii. Podstawą kontroli była ustawa o finansach publicznych i w zakresie przestrzegania przepisów tej ustawy panowała tam zupełna dowolność. Pieniądze były traktowane jak pieniądze prywatne, nie podlegały przepisom ani ustawy o zamówieniach publicznych, ani o finansach publicznych, ani rachunkowości – mówi Czesław Mida, kierownik Biura Kontroli i Audytu w Starostwie Powiatowym w Tarnowie.
Kontrola wykazała też naruszenie m.in. przepisów kodeksu pracy, ustawy o dostępie do informacji publicznej, ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych. Stwierdzono też naruszenie ministerialnego rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników instytucji kultury. Na liście uchybień znalazły się m.in. nieprawidłowości związane ze zlecaniem na zewnątrz prac, które w swoich obowiązkach mieli pracownicy; nie prowadzono kart drogowych służbowych samochodów; umowy zlecenia i umowy o najem pomieszczeń podpisywane były przez osobę nieupoważnioną. Niezgodnie z przepisami działała Rada Programowo-Artystyczna, w skład której dyrektor Szymańska delegowała samą siebie.
Podczas kontroli stwierdzono też nieprawidłowości związane ze sprzedażą majątku. Starostwo zmuszone było zawiadomić o tym prokuraturę.
– W 2011 roku sprzedano za kwotę ok. 38 tys. zł samochód mający przebieg ok. 107 tys. km. Samochód sprzedano bez przetargu, na umowę prywatną, z pominięciem wyceny. Samochód volkswagen caravelle kupiono kilka lat wcześniej za kwotę 152 tys. zł. W toku kontroli zleciliśmy wycenę i okazało się, że wartość takiego samochodu wynosiła wtedy ok. 60 tys. zł. W sprawie sprzedaży samochodu toczy się postępowanie prokuratorskie, pozwoli ono ustalić też, czy powiat poniósł inne jeszcze i w jakiej wysokości finansowej straty wynikające z nieprzestrzegania w jednostce przepisów – dodaje Czesław Mida. Zdaniem kontrolerów obowiązki dyrektora placówki wykonywane były w sposób niewłaściwy i niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa, a działalność Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna została oceniona negatywnie.
Krystyna Szymańska przebywa od czerwca 2014 roku na urlopie macierzyńskim; protokół z kontroli odbierał w sierpniu ubiegłego roku zastępujący ją Ryszard Zabielny. Ona sama miała okazję zapoznać się z wynikami kontroli i długą listą uchybień. Niektóre z nich uważa za kuriozalne.
– Zarzuca mi się, że myję za często auto albo że samochód za dużo pali w porównaniu z tym, co podaje producent. Nie zgadzam się z wynikami kontroli. Prosiłam starostę, bym mogła się odnieść do tych uwag, ale takiej możliwości mi nie dano. Poza tym starostwo, jako organizator dla Centrum Paderewskiego, przeprowadzało u nas raz w roku wyrywkowe kontrole i za każdym razem opinia po takiej kontroli była pozytywna, wskazująca tylko czasami na drobne uchybienia. Zawsze staraliśmy się uzupełniać dokumenty, bo tego głównie uwagi dotyczyły. Zgadzam się natomiast z zarzutami o brak niektórych regulaminów czy ich wprowadzania, ale to wynikało z tego, że w naszej jednostce bardzo często zmieniała się osoba głównej księgowej. Ja nie zawsze byłam w stanie sprawdzić, na ile wszystkie zarządzenia są realizowane, bo przecież po to ma się księgową… – mówi Krystyna Szymańska. – Zarzucanie niegospodarności w momencie, kiedy organizator nie zapewniał nam nigdy w żadnym roku pieniędzy wynikających z ustawy, czyli na działalność kulturalną i utrzymanie obiektu, a sporo musieliśmy pozyskać sami, jest nie na miejscu. Nikt podczas tej kontroli nie zrobił analizy efektywności naszej pracy – ile imprez się odbyło, ile pozyskano i zainwestowano pieniędzy. Kontrola była wyłącznie analizą dokumentów. Uważam, że tak duża kontrola powinna dotyczyć także realizacji celów statutowych jednostki.
Dyrektorka kierująca blisko 11 lat Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna skomentowała też sprzedaż samochodu poniżej jego rzekomej wartości.
– Samochód został zakupiony za pieniądze pozyskane z ministerstwa, a sprzedany za cenę właściwą i cieszyć się należy, że w ogóle ktoś to auto chciał kupić. Samochód był niesprawny, nie działała klimatyzacja, były m.in. kłopoty z chłodnicą; do wglądu są faktury z kolejnych napraw. Mamy opinię ze stacji diagnostycznej i kosztorys wskazujący, że konieczne są wydatki rzędu ok. 10 tys. zł, by auto było w pełni sprawne.
Zarząd powiatu tarnowskiego uznał, że stracił zaufanie do dyrektor Krystyny Szymańskiej. W kwestii nadzoru nad Centrum Paderewskiego obecne władze powiatu nie mają sobie nic do zarzucenia, funkcjonują dopiero od kilku miesięcy.
– Spotkałem się z Krystyną Szymańską, ale nie wyraziła skruchy, a raczej zdziwienie, że jej instytucję obowiązują przepisy dotyczące finansów publicznych, bo najważniejsza jest działalność artystyczna. Po tej rozmowie trochę się rozczarowałem. Konsekwencją kontroli jest wszczęcie procedury odwołania pani dyrektor ze stanowiska. Zarzutów jest dużo, trudno koło tego przejść obojętnie. Chcemy, by prowadzeniem tej instytucji zajęła się inna osoba. W okresie wakacyjnym ogłoszony zostanie konkurs – mówi Roman Łucarz, starosta tarnowski.
Krystyna Szymańska nie wyklucza w tej sprawie sądowego rozstrzygnięcia.
To nie koniec zmian w Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna. Od 1 maja jedyną siedzibą Centrum Paderewskiego będzie dworek w Kąśnej Dolnej; dla pracowników i dyrekcji wydzielone zostaną odpowiednie pomieszczenia. Te zajmowane w kamienicy przy tarnowskim Rynku zostaną zwolnione. To pozwoli zaoszczędzić powiatowi ok. 52 tys. zł rocznie. Przeprowadzka nie wpłynie na liczbę miejsc noclegowych w Domu Pracy Twórczej, o co się obawiano.
– Byliśmy parokrotnie w Kąśnej Dolnej, stwierdziliśmy, że dworek, park i dom pracy twórczej są mocno zaniedbane. Zapewne wynika to z tego, że dyrekcja i administracja Centrum Paderewskiego mieści się w Tarnowie, a nie na miejscu. Nie widzi się wtedy braków, potrzeb, nie szuka rozwiązań. Chcemy, by dyrektor był na miejscu i na bieżąco widział, co jest potrzebne, co można ulepszyć, jak poszerzyć działalność… Chcemy, by miejsce upamiętniające wybitnego muzyka i patriotę przyciągało młodzież i turystów. Dziś turysta nie ma tam co robić – nie bardzo jest gdzie spacerować, w parku nie ma ławek – mówi Zbigniew Karciński, wicestarosta tarnowski.
Pieniądze zaoszczędzone na utrzymywaniu biura w Tarnowie zostaną przeznaczone na poprawę warunków w Kąśnej Dolnej i ożywienie tego miejsca. Wkrótce też zmieni się nazwa jednostki – będzie to Centrum Paderewskiego Kąśna Dolna.
























