Boćki nie chcą do nas wracać?

0
bociany
bociany
REKLAMA

– Potwierdziły się nasze wstępne obserwacje poczynione podczas liczenia tych ptaków latem ubiegłego roku – mówi Sławomir Springer ze Stowarzyszenia Biotop, który wspólnie z Pawłem Mielczarkiem, koordynatorem z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego, prowadził spis bociana białego także w regionie tarnowskim. – Już wtedy napotykaliśmy sporo pustych gniazd, dostrzegaliśmy też, że wychowywanych jest mniej niż zwykle młodych. Zaobserwowana sytuacja znalazła odzwierciedlenie w liczbach.
Sławomir Springer dodaje, że w całym województwie małopolskim w ciągu ostatniego dziesięciolecia, czyli od czasu zakończenia VI Międzynarodowego Spisu Bociana, ubyło 35 proc. par lęgowych. Jest to spadek wyższy niż w skali kraju (15-20 proc.).
– W Małopolsce najwięcej bocianów ubyło tam, gdzie dotychczas było ich najwięcej, np. w powiatach brzeskim i bocheńskim. Wzrost populacji odnotowaliśmy tylko w okolicach Gorlic i Dąbrowy Tarnowskiej. W tym ostatnim przypadku w 2004 roku było 47 gniazd lęgowych, rok temu 51. Ale też trzeba wziąć pod uwagę, iż w 2014 roku w pow. dąbrowskim skala projektu była większa, liczenie dokładniejsze. Trudno więc jednoznacznie ocenić, czy par lęgowych rzeczywiście jest tam więcej, czy tylko zostały ostatnio skrupulatniej policzone – zaznacza Sławomir Springer.


Koniec sławy Niedzielisk?
Bociania populacja gwałtownie spada w powiecie brzeskim. W 2004 roku było tu 113 par lęgowych, dziesięć lat później już tylko 46. To 60-procentowy spadek!
W pow. bocheńskim 10 lat temu naliczono 91 czynnych gniazd, a w 2014 – tylko 51; w rozległym powiecie tarnowskim było 110 gniazd, a rok temu – 71.
Niepokojące jest również inne zjawisko. Podczas ubiegłorocznej akcji wolontariusze zanotowali, że 32 proc. par lęgowych w regionie tarnowskim nie ma młodych, w 2004 r. odsetek ten wynosił niewiele ponad 15 proc. Znaczna część bocianów odleciała końcem lata bez potomstwa.
Największym zaskoczeniem jest sytuacja w Niedzieliskach w gminie Szczurowa. Przez wiele lat ta nieduża wioska była znana z powodu bardzo dużej liczby bocianów. Wszędzie widziało się gniazda. Każdego roku – z udziałem kolorowych korowodów – jest tu organizowana impreza „Powitanie wiosny i bociana”. Niedzieliska miały się starać o formalny status Wsi Bocianiej, ale prawdopodobnie nic już z tego nie wyjdzie.
– Sława „Bocianiej Wsi” z okolic Szczurowej powoli zanika, niestety. Potwierdzają to nasze badania i jego wyniki. Już w Strzelcach Wielkich, miejscowości położonej w tej samej gminie, bocianów jest więcej niż w Niedzieliskach – podkreśla Sławomir Springer.

REKLAMA (3)

Bliżej „stołówki”
To zła wiadomość dla społeczności wioski, która liczyła na to, że bociany wypromują ich miejscowość. Gmina nawet opracowała specjalny program. Problem w tym, że może zabraknąć najważniejszego elementu: bocianów.
Dlaczego tak się dzieje?
– Zauważyliśmy, że w tamtej okolicy doszło do osuszenia znacznej połaci terenu, co spowodowało ograniczenie bazy pokarmowej dla bocianów – twierdzi S. Springer. – To częsta przyczyna ubywania tych ptaków w całym zresztą kraju. Na cały problem ten składają się zmiany cywilizacyjne na obszarach wiejskich, zmiana gospodarowania gruntów, inne rodzaje upraw, likwidacja nieużytków także poprzez zalesianie itp. Bociany nie mają sentymentu do starych gniazd, wolą zakładać je w innym miejscu, jeśli dostęp do bazy pokarmowej jest łatwiejszy. To sprawa biologii, instynktu, a nie sentymentów. Dlatego coraz więcej gniazd zarasta już gałązkami. Zaczyna się dziać podobnie jak w zachodniej Europie.

REKLAMA (2)

Krajobraz bez bociana
Obecnie Komisja Europejska bada sprawę regulacji rzek w niektórych krajach; okazuje się, że część wyregulowanych cieków nie stanowiła jakiegokolwiek zagrożenia przeciwpowodziowego, ale przedsiębiorstwa melioracyjne podjęły się działań tylko po to, aby wykorzystać uzyskane dotacje unijne. Na tych terenach będzie coraz trudniej o bociana białego, ale i o innych cennych przedstawicieli fauny.
Wiadomo też, że sporo ptaków ginie w różnych okolicznościach w Afryce i podczas przelotów między Czarnym Lądem i Europą.
– Zebrane wyniki nie napawają optymizmem, mimo że należy jeszcze brać pod uwagę, że VI Międzynarodowy Spis Bociana odbywał się w roku bardzo sprzyjającym tym ptakom, a spis ubiegłoroczny wręcz przeciwnie: wiosna była chłodna, mokra, a potem dla odmiany było zbyt sucho. Możliwe, że te sytuacje miały wpływ na ostateczną statystykę, możliwe, że ten rok będzie lepszy, ale nie da się ukryć pewnej tendencji: bociany powoli znikają z naszego krajobrazu.
Kolejne międzynarodowe liczenie przewidziane jest w 2024 roku, ale Sławomir Springer i jego kolega będą obserwować gniazda i ptaki na mniejszym terenie, między innymi w okolicach Tarnowa i Brzeska.
W najbliższych latach należy się spodziewać, że pejzaż upstrzony pustymi bocianimi gniazdami na drzewach stanie się coraz częstszy. W latach 2004-2014 w całej Małopolsce liczba par lęgowych zmniejszyła się z 744 do 537.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze