Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie zarzucają 42-letniemu Czesławowi K., że w nocy z 3 na 4 stycznia 2019 roku działał w zamiarze bezpośrednim i zamordował swoją żonę Grażynę, w chwili śmierci kobieta miała 35 lat. Po zabójstwie K. wrzucił ciał do Uszwicy, w znacznym stopniu rozkładu zostało ono wyłowione 28 lutego. Czyn, którego dopuścił się K. zagrożony jest karą od ośmiu lat więzienia do dożywocia włącznie. Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie wyjaśnia, że powodem zbrodni była zazdrość i rozliczenia finansowe z małżonką.
– Po zamordowaniu żony Czesław K. wrócił do Londynu, gdzie od kilku lat wspólnie mieszkali, pracowali i wychowywali syna. Już niedługo po jego wyjeździe śledczy z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie sformułowali zarzuty pod jego adresem, nie mogli ich jednak przedstawić z powodu jego nieobecności. Z tego powodu za mężczyzną wystawiony został Europejski Nakaz Aresztowania, na jego podstawie K. został zatrzymany w Londynie przez tamtejsze organy ścigania i osadzony w tymczasowym areszcie. Ze względu na pandemię oraz kilkukrotne wnioski odwoławcze oskarżonego procedura wydania go polskiej stronie trwała aż trzy lata – relacjonuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Mieczysław Sienicki.
Czesław K. trafił do Polski dopiero na początku maja 2022. 18 maja usłyszał zarzut zamordowania żony, oskarżony nie przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia, w których próbował udowodnić, że to nie on dokonał zbrodni.
– W trakcie śledztwa na zlecenie prokuratury wykonano szereg skomplikowanych ekspertyz, między innymi mechanoskopijną, informatyczną, z zakresu badań genetycznych, fizykochemiczną i eksperyment osmologiczny. Ich wyniki stanowią istotny materiał dowodowy, wraz z akrem oskarżenia przesłane zostały do Sądu Okręgowego w Tarnowie. Na razie nie podajemy do publicznej wiadomości informacji dotyczących mechanizmu śmierci zamordowanej ani sposobu działania zabójcy – dodaje Sienicki.
























