Antoni Kras mieszka w Tarnowie, jednak od wielu lat ma wybudowaną posiadłość w gminie Gromnik, gdzie niebawem chciałby się przeprowadzić. Sprzeciwia się prowadzeniu działalności gospodarczej przez firmę zajmującą się usługami budowlanymi i brukarstwem na sąsiadującej z jego posesją działce. Według niego tego typu działalność w tym miejscu jest zabroniona. Konflikt trwa już kilka lat i wydaje się, że wciąż daleko do jego zażegnania.
Uciążliwa działalność?
Antoni Kras chce przeprowadzić się do Gromnika. Ostatnie lata życia zamierza spędzić na wsi, aby odpocząć od miejskiego zgiełku. Nie będzie to jednak łatwe, pomimo że wiele lat temu wybudował w podtarnowskiej gminie dom. – Wydawało się, że będzie to miejsce, w którym spędzę wraz z żoną ostatnie lata życia. Sytuacja zmieniła się, kiedy na sąsiadującej z naszą nieruchomością działce działalność rozpoczęła firma zajmująca się usługami budowlanymi i brukarstwem. Od 2018 roku zgłaszam władzom gminy uciążliwości, jakie przynosi ich działalność, jednak w dalszym ciągu nic w tej kwestii nie zrobiono – zaznacza pan Antoni Kras i dodaje: – Na terenie, na którym działa firma, składowane są maszyny i wszelkiego rodzaju rury. Mieszany jest cement z piaskiem, a zapylenie i zadymienie jest tak duże, że nie można otworzyć w domu okien. Moja żona choruje na astmę. W takich warunkach nie da się funkcjonować. Nieprawidłowości jest zresztą znacznie więcej. W listopadzie 2021 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego orzekł, że na działce, na której prowadzona jest działalność, była konieczność uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Z informacji, jakie posiadam, taka decyzja nie została wydana. Ponadto 20 marca br. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podjęło decyzję o uchyleniu umorzenia postępowania dotyczącego naruszenia przepisów Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Gromnik przez firmę zajmującą się usługami budowlanymi i brukarstwem. Oznacza to, że na działce może być prowadzona działalność, ale nieuciążliwa, a ta na pewno taka nie jest.
– Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich kompetentnych ludzi dobrej woli, zwłaszcza adwokatów, ekologów i specjalistów z dziedziny ochrony środowiska, o pomoc w mojej sprawie – kontynuuje pan Antoni.
Zarzutów, jakie Antoni Kras stawia działającej firmie, jest sporo. Według niego tuje, które posadzono na granicy działek, nie spełniają swojej funkcji. Nie spełnia jej także ogrodzenie – zarówno pod względem estetycznym, jak i akustycznym. Mężczyzna wskazuje na znajdującą się na działce sporą ilość żwiru, głęboką na 10 metrów studnię, która powinna być nieczynna, osuwisko ziemi, a także budowę wiaty i budynku gospodarczego, które według niego powstały w celu zatrzymania osuwiska. – Jedna z działek, na której działa firma, położona jest w strefie ekspozycji krajobrazowej i powinna być stosownie do swojego przeznaczenia zagospodarowana. Będę walczył, aby firma przeniosła działalność w inne miejsce, ponieważ, funkcjonując w dotychczasowej lokalizacji, robi to nielegalnie – dodaje Antoni Kras.
Firma czuje się… nękana
Pan Antoni przedstawił nam pismo, jakie otrzymał pod koniec marca tego roku od adwokata, który reprezentuje firmę w konflikcie pomiędzy stronami. W piśmie wzywa się pana Antoniego do zaniechania naruszenia dóbr osobistych oraz nękania właścicieli firmy. „Mimo że nie zamieszkuje pan na nieruchomości w Gromniku, od kilku lat utrudnia pan normalne funkcjonowanie moim mocodawcom, w ramach prowadzonej przez nich działalności, inicjując wciąż nowe postępowania w przedmiocie nieistniejących i rzekomych uchybień przepisom prawa, jakich moi mocodawcy mieliby dopuszczać się przy prowadzeniu swojej firmy” – można przeczytać w przekazanym panu Antoniemu piśmie, w którym znalazła się m.in. jeszcze taka treść: – „Konieczność uczestniczenia w licznych wizjach lokalnych, przesłuchaniach i innych czynnościach wywołanych pańskimi zawiadomieniami w sposób dotkliwy dezorganizuje prowadzenie przez moich mocodawców aktywności zawodowej, co z kolei ma przełożenie na funkcjonowanie ich firmy”.
Adwokat pisze, że częstotliwość i liczba podejmowanych przez pana Antoniego działań, skierowanych przeciw jego klientom, wskazuje na to, że działania te wyczerpywać mogą znamiona uporczywego nękania, które stanowi czyn zagrożony karą. „Moi mocodawcy nie należą do osób, które bez ogródek chciałyby inicjować postępowania sądowe przeciwko panu i dążą do polubownego załatwienia sprawy oraz ułożenia relacji z panem. Pana aktywność jest jednak dla nich niezmiernie uciążliwa i w razie, gdy pan nie zaniecha inicjowania kolejnych postępowań administracyjnych i innych przeciwko moim mocodawcom, zmuszeni będą sięgnąć po środki prawne ku temu przewidziane” – pisze adwokat.
Postanowiliśmy skontaktować się z przedstawicielami firmy. Obiecali nam, że ustosunkują się do zarzutów stawianych przez pana Antoniego, jednak pomimo kolejnych próśb z naszej strony o zabranie głosu, nie uczynili tego do momentu oddania artykułu do druku.
Władze gminy badają sprawę
O konflikt zapytaliśmy w urzędzie w Gromniku. Jedno z pytań dotyczyło kwestii zamontowanego między posiadłościami ogrodzenia, które według Antoniego Krasa nie spełnia norm estetycznych i nie zabezpiecza jego posiadłości przed wydobywającym się hałasem i pyłem. – W trakcie prowadzonego postępowania autorka opracowania Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Gromnik w swojej opinii zaleciła, aby wybudować ogrodzenie w formie ekranów akustycznych i nasadzić zieleń izolacyjną, jednak było to tylko zalecenie, nie nakaz. Urząd Gminy Gromnik prowadzi postępowanie w sprawie zgodności wykorzystania działek z MPZP, nie ma obowiązku interweniować w sprawie ogrodzenia działki oraz w sprawie nasadzeń na działce stanowiącej własność prywatną. Na etapie prowadzonego postępowania nie mamy możliwości zmusić właścicieli do wykonania innego ogrodzenia czy posadzenia innych, większych drzew tworzących lepszą izolację – tłumaczą urzędnicy i dodają, że gmina nie jest organem wydającym pozwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej, dlatego i w tym przypadku Urząd Gminy Gromnik nie wydawał przedmiotowego pozwolenia. – Zwrócić trzeba uwagę na to, że wszelkie działania prowadzone na danej działce na terenie naszej gminy muszą być zgodne z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Gromnik. Z dokumentów będących w posiadaniu naszego urzędu wynika, że właściciele działki otrzymali stosowne pozwolenie od starosty tarnowskiego na budowę budynku gospodarczego z wiatami garażowymi i utwardzeniem powierzchni terenu przed tym budynkiem. Wobec tego inwestycja jest legalna.
Zapytaliśmy także o sprawę dotyczącą Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które 20 marca tego roku podjęło decyzję o uchyleniu umorzenia postępowania dotyczącego naruszenia przepisów miejscowego planu zagospodarowania przez firmę zajmującą się usługami budowlanymi i brukarstwem. – Wójt Gromnika nadal będzie prowadził postępowanie w tej sprawie, jak zaleciło SKO. Urząd gminy podejmuje wszelkie niezbędne czynności w celu zgromadzenia materiału dowodowego, który pozwoli wydać ostateczną decyzję w tej sprawie – usłyszeliśmy.
# TEMI, Powiat tarnowski, spór, zakład produkcyjny, gmina Gromnik, Antoni Kras, konflikt, usługi budowlane, brukarstwo, uciążliwe warunki, zapylenie, zadymienie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Urząd Gminy


















![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)





