Obecnie w tarnowskim azylu dla czworonogów przebywa 90 psów. Ich jedynym ratunkiem na normalne życie jest adopcja. Chcąc jednak zachęcić tarnowian do opieki nad bezpańskimi czworonogami, trzeba o zwierzęta odpowiednio zadbać.
Zaczęło się od toru przeszkód, który pracownicy azylu wykonali we własnym zakresie, wykorzystując materiały dostępne na składowisku przy ul. Cmentarnej. Tor, składający się z drabinek, pochylni i równoważni, zbudowali z drewnianych skrzyń, podestów i opon. Psy wypuszczone na wybieg mogą pokonywać przeszkody i nabywać nowe umiejętności. A to dla nich, oprócz pobytu w boksach i codziennych spacerów, nowy rodzaj aktywności.
– Każdy, kto chce adoptować psa, będzie mógł zabrać psiaka na wybieg, pobawić się z nim, nauczyć go nowych rzeczy, zobaczyć, co już umie – mówi Adrian Starzyk.
Podobną, chociaż już bardziej zabawową formą aktywności czworonogów są baseny. Pracownicy schroniska zbudowali je ze starych, odnowionych wanien – jedna napełniona jest wodą, druga kolorowymi, gumowymi piłeczkami z pcv. Psy mogą się bawić, a w przypadku upałów również ochłodzić.
– Oprócz kurtyn wodnych, jakie im robimy, zlewając całe boksy i pomieszczenia, psy, które chcą, mogą wejść do dużej wanny z wodą. Staramy się podnieść komfort pobytu czworonogów w schronisku, aby nasze zwierzaki w oczekiwaniu na adopcję czuły się jak najlepiej – zapewnia Janusz Łabno, dyrektor Zakładu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych przy ul. Cmentarnej w Tarnowie.
Na dużym wybiegu z torem przeszkód umieszczono również spory namiot, pod którym zwierzęta znajdują schronienie przed słońcem. Postawiono też kilka dobrze wyizolowanych psich bud dających pożądany chłód w upalne dni.
– Staramy się stale wymyślać coś nowego dla naszych podopiecznych – podsumowuje szef zakładu. – Jesienią ubiegłego roku utworzyliśmy nowy boks ze sporym wybiegiem dla kotów, gdzie znajduje się dużo drzew i gałęzi, po których zwierzęta mogą się wspinać i czuć się w miarę swobodnie, co jest istotne szczególnie dla dziko żyjących czworonogów.
Niedawno oddano też szczeniakarnię, która obecnie jest ocieplana. Małe pieski trafiające do azylu w zimie mają już ciepłe miejsce i nie trzeba dla nich szukać specjalnych psich opiekunek, by mogły je ogrzać własnym ciałem. Natomiast jeszcze w tym roku rozpocznie się rozbudowa tarnowskiego schroniska, powstaną nowe boksy, by można przyjąć więcej czworonogów i z większą liczbą gmin podpisać umowy dotyczące opieki nad bezpańskimi zwierzętami. Obecnie są one zawarte z 18 gminnymi samorządami.
Nie wszystkie psy biegające po tarnowskich ulicach można umieścić w schronisku, o czym bardzo często zapominają interweniujący tarnowianie. Wiele jest bowiem przypadków, że pies przeszedł przez ogrodzenie, uciekł na spacerze albo właściciel wypuścił swojego pupila, by pobiegał po okolicy. Pracownicy schroniska potrafią jednak odróżnić domowego czworonoga, który tylko na chwilę opuścił swój dom, od porzuconego i zagubionego bezpańskiego zwierzaka. Ale gdy udomowione psy trafiają do azylu, bardzo często ich właściciele mają problem z ich znalezieniem.
– Osoby młodsze, które korzystają z Internetu, od razu przyjeżdżają do nas po swojego pupila, ale starsi mieszkańcy często nawet w ogóle nie wiedzą o istnieniu schroniska – dodaje Janusz Łabno.
Psiaki mają gdzie się bawić
REKLAMA
REKLAMA























