Przeprowadzenie najbliższego referendum ogólnokrajowego i jego zakres tematyczny zaproponował w połowie maja ówczesny prezydent RP Bronisław Komorowski. Uczynił to tuż po ogłoszeniu niekorzystnego dla niego wyniku I tury wyborów prezydenckich. Komorowski uzasadniał później swój wniosek o referendum m.in. niską frekwencją w wyborach prezydenckich, odczytując także wysokie poparcie dla Pawła Kukiza jako domaganie się przez Polaków wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Pod koniec maja Senat wyraził zgodę na zarządzenie przez prezydenta referendum ogólnokrajowego. Informacja o referendalnych pytaniach wywołała i polityczną, i medialną burzę. Nie brakowało wypowiedzi, że to referendum ogłoszono za szybko, że kwestiami poddanymi pod głosowanie powinien zająć się parlament, a referendum jest zbędne.
Trzy pytania
Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej? – to pierwsze z nich.
Obecnie Sejm składa się z 460 posłów wybieranych w 41 wielomandatowych okręgach wyborczych, a wybory są proporcjonalne. Oznacza to, że w podziale mandatów uczestniczą wyłącznie komitety wyborcze, które w skali całego kraju uzyskały co najmniej 5 proc. głosów. Wyborcy głosują na poszczególnych kandydatów zgłaszanych przez komitety wyborcze, ale wybierając kandydata, jednocześnie głosują na komitet, z którego ten startuje. Z kolei JOW-y – jednomandatowe okręgi wyborcze, to system większościowy: w każdym jednomandatowym okręgu wyborczym mandat zdobywa osoba uzyskująca najwięcej głosów. Mniejsze ugrupowania polityczne czy też te oparte o ruch społeczny w JOW-ach widzą szansę na zburzenie sceny politycznej zdominowanej ciągle przez te same partie i uczynienie polityków zależnymi bardziej od wyborców niż od partii. Tymczasem nie brakuje pesymistów wykazujących, że jednomandatowe okręgi wyborcze stłamszą małe partie, a do Sejmu i tak dostaną się przedstawiciele dwóch, może trzech dużych ugrupowań o większej sile przebicia.
Proporcjonalne wybory do Sejmu zapisano w Konstytucji RP. Stąd też tak wiele głosów o sprzeczności referendalnego pytania z konstytucją.
Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa? – to drugie referendalne pytanie. Zgodnie z obowiązującym od kilkunastu lat w Polsce systemem partie mogą być finansowane m.in. ze składek członkowskich, darowizn od osób fizycznych oraz z budżetu państwa w formie tzw. subwencji na cele statutowe, której wysokość zależy od osiągniętego wyniku wyborczego.
Całkowite wycofanie się z finansowania budżetowego partii politycznych oznaczać by mogło ich spore kłopoty finansowe. Jeśli obywatele nie zechcą wspierać partii np. darowiznami, a członkowie partii nie będą w stanie płacić coraz wyższych składek, wpływaniem na partie polityczne, w zamian np. za przychylne rozstrzygnięcia prawne, mogą być zainteresowani np. przedstawiciele biznesu. A to z kolei oznaczałoby wzrost korupcji. Jak z tego wybrnąć?
Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika? – to trzecie pytanie, na które odpowiadać będziemy 6 września. Pytanie to jednak wydaje się nieaktualne po lipcowej nowelizacji Ordynacji podatkowej i wprowadzeniu poprawki dotyczącej właśnie rozstrzygania na korzyść podatnika niedających się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego.
Kiedy i jak oddać głos?
Referendum ogólnokrajowe odbędzie się w najbliższą niedzielę 6 września. W okręgu tarnowskim, obejmującym miasto Tarnów oraz powiaty tarnowski, brzeski, bocheński i dąbrowski, uprawnionych do udziału w referendum jest ok. 449 tys. osób. Karty z referendalnymi pytaniami trafiły już do gmin, wkrótce zostaną przekazane obwodowym komisjom.
– Siedziby obwodowych komisji referendalnych mieszczą się zwykle w tych samych lokalach co przy ostatnich wyborach. Lokale otwarte będą od godziny 6 do godziny 22. W naszym okręgu pracować będą 433 obwodowe komisje ds. referendum, a w każdej z nich od 5 do maksymalnie 9 osób. Koszty przeprowadzenia referendum w całym kraju szacuje się na około 80-90 mln zł, z czego zawsze największą pulę stanowią diety dla członków komisji. W przypadku referendum stawki wynoszą 180 zł dla przewodniczącego obwodowej komisji ds. referendum, 160 zł dla zastępcy przewodniczącego oraz 140 zł dla członka komisji – wyjaśnia Andrzej Cyz, dyrektor tarnowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
Karta do głosowania w referendum ogólnokrajowym będzie koloru białego i formatu A4. Podobnie jak przy wcześniejszych wyborach, każda karta będzie miała ścięty prawy górny róg. Ma to ułatwić prawidłowe oddanie głosu przez osoby niewidome, które otrzymają w obwodowej komisji specjalną nakładkę z pytaniami w alfabecie Braille’a.
W jaki sposób oddać głos, by był on ważny?
– Na karcie znajdziemy trzy pytania i na każde z tych pytań udzielamy odpowiedzi, stawiając znak „X” w kratce obok odpowiedzi „Tak” lub w kratce obok odpowiedzi „Nie”; kratki umieszczone są pod każdym z trzech pytań. Jeżeli przy danym pytaniu nie zostanie zaznaczona żadna kratka lub zostaną zaznaczone obie, lub też będzie to inny znak niż „X”, głos uważa się za nieważny. Głosy ważne lub nieważne liczone będą osobno dla każdego z trzech pytań, a zatem osoba biorąca udział w referendum może, ale nie musi odpowiadać na wszystkie trzy referendalne pytania – dodaje dyrektor Cyz.
O ile ważność referendum ogólnokrajowego stwierdza Sąd Najwyższy, o tyle wynik referendum będzie wiążący, jeśli weźmie w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania. Istotne są też odpowiedzi – jeśli większość głosujących opowie się za proponowanymi zmianami lub przeciwko obowiązującym przepisom, referendum stanie się podstawą do rozpoczęcia prac np. nad nowymi regulacjami prawnymi.
* * *
Dokładnie dziś, 2 września, Senat RP dyskutować będzie o przyjęciu lub odrzuceniu wniosku o przeprowadzenie kolejnego referendum ogólnokrajowego, które – jak chciałby prezydent RP Andrzej Duda – miałoby odbyć się 25 października, przy okazji wyborów parlamentarnych. W październikowym referendum obywatele mieliby odpowiadać na pytania dotyczące zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, przywrócenia wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) oraz zachowania dotychczasowego statusu Lasów Państwowych.























