Promyk optymizmu

0
REKLAMA
Robert Noga
Robert Noga

Kibic może krytykować. Takie jest jego wilcze prawo. Może narzekać, że skład Unii na sezon 2022 nie do końca spełnia jego oczekiwania. Że tarnowski zespół będzie jeździł w trzeciej – de facto – klasie rozgrywkowej. Pewnie, każdy by wolał, aby rywalem „jaskółek” była Sparta Wrocław albo Stal Gorzów w ekstralidze, a nie Kolejarz Opole czy Kolejarz Rawicz w lidze II. I chętniej oglądałby w Tarnowie Leona Madsena niż Kennetha Hansena, Artema Łagutę niż Ilię Czałowa. Na pewno też zdecydowanie bardziej spektakularny byłby powrót do macierzystego „gniazda” Jakuba Jamroga – o Januszu Kołodzieju już nie wspominając – niż Piotra Pióry czy Patryka Rolnickiego. Ale realia są, jakie są. I weźmy pod uwagę, jakie nastroje były w żużlowym Tarnowie jeszcze kilka tygodni temu i jakie perspektywy przed tym sportem w naszym mieście się rysowały. Wydawało się niemal pewne, że speedway w klubie, który wychował tylu znakomitych zawodników i był – i to nie raz – drużynowym mistrzem kraju, może upaść, a w najlepszym wypadku czeka go przerwa, jakiej konsekwencje trudno było przewidzieć. Tak to wyglądało. Teraz mamy jakiś promyk optymizmu, przysłowiowe światełko w tunelu. A Unia biorąc pod uwagę nazwiska osób, które postanowiły się z nią związać, wcale nie musi być chłopcem do bicia. Więcej, może nam sprawić sporo radości. Teraz czekamy na rzecz fundamentalną, a mianowicie nową umowę ze sponsorem strategicznym. Trzymajmy kciuki za powodzenie negocjacji.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze