Słaba ta kampania

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Podobno jeżdżą tam jacyś posłowie. Autobusy te nazywane są „Bronkobusami”, co samo w sobie brzmi dość głupio. Dla mnie prezydent mojego kraju nie jest Bronkiem. Jak to się ma do powagi urzędu i do merytoryczności kampanii? Nijak. Kto za to płaci? Platforma Obywatelska, czyli pośrednio my, bo przecież PO dostaje pieniądze z budżetu państwa, czyli od nas.
Kandydat PiS Andrzej Duda był już w setkach powiatów, ale dosyć trudno jest znaleźć odpowiedź na pytanie, w jakiej sprawie tam był. Wiadomo, że chodzi mu o zmianę. A może raczej o zamianę Bronisława Komorowskiego na niego samego. Na razie jednak ja bym oczekiwał, że kandydat Duda zmianę zacznie od samego siebie. Że na przykład poprawi sobie pamięć i przypomni, że jego pierwszą partią była Unia Wolności, a nie PiS, i że nie ma się czego wstydzić, bo UW była partią, która dała wolnej Polsce naprawdę mnóstwo dobrej energii. Oczekiwałbym też od kandydata Dudy, że zrezygnuje ze szpagatu, w jakim tkwi. Objeżdżając polskie powiaty cały czas bierze pieniądze z kasy Parlamentu Europejskiego, czyli otrzymuje zapłatę za coś, czego nie wykonuje. Kandydacie Dudo, jeżeli jesteś przekonany, że wygrasz te wybory, to po co ci ten spadochron ratunkowy w postaci miejsca w Parlamencie Europejskim, pytam, chociaż wiem, że na odpowiedź raczej nie mogę liczyć.
Trzecia w sondażach pani Magdalena Ogórek nie przestaje zdumiewać. Na pytanie, jak by skomentowała zastrzelenie w Moskwie Borysa Niemcowa, odpowiada, że trzeba rozmawiać. Owszem, można uznać, że pani Ogórek nie usłyszała pytania, i chociaż nie chciałbym, żeby głową państwa był ktoś, kto słabo słyszy, to jeszcze bardziej nie chciałbym, by w pałacu prezydenckim zasiadał ktoś, kto nie rozumie prostego pytania. Ponadto dowiedziałem się od pani Ogórek, że od 10 maja (czytaj po zwycięstwie pani Ogórek w I turze) czeka ją ciężka praca w postaci pisania nowego prawa. Tak sobie bowiem pani Ogórek wyobraża pracę prezydenta, według jej wyobrażeń głowa państwa siedzi w pałacu i pisze prawo, nawet w nocy. Brawo, pani Magdaleno.
Adam Jarubas mówi po węgiersku i przeprasza Victora Orbana, chociaż nie do końca wiem, za co. Rozumiem jednak, że Orban jest bliski kandydatowi PSL, co pokazuje coś, co powinno zaniepokoić działaczy ludowców, a mianowicie to, że Jarubasowi bliski jest także Janusz Korwin Mikke, który nie kryje swego zachwytu nad Orbanem. Premier Węgier pokazuje bowiem Europie gest Kozakiewicza i to w dodatku nie raz, ale po wielokroć.
Janusz Palikot rozdaje wszędzie ulotki, chociaż nie wiem, co w nich jest. Ale w sumie to nieważne. Wiadomo, że lider Ruchu Palikota jest na ostatniej prostej swojej zadziwiającej kariery politycznej. Ale nie zdziwię się, jeżeli Palikot kiedyś powróci. Jest w nim mnóstwo determinacji i ewidentnie widać w nim objawy zarażenia się polityką, to zarażenie jest zapowiedzią choroby bolesnej, a czasem, jak w przypadku Andrzeja Leppera, także śmiertelnej.
W jakiej sprawie startują Wanda Nowicka i Anna Grodzka, z grubsza wiadomo. Obie liczą na jakiś ciąg dalszy swojej przygody z polityką. Obie, moim zdaniem, mają niewielkie szanse na zebranie 100 tysięcy podpisów. Gdyby się dogadały i połączyły siły, to miałyby większą szansę, ale wiadomo, że na lewicy dogadywanie się jest w ostatnich latach bardzo trudne, by nie powiedzieć, że niemożliwe.
Gdzieś na zapleczu tego wszystkiego toczy swą walkę Paweł Kukiz, który neguje wszystko to, co w naszym kraju zdarzyło się w ciągu ostatnich 25 lat, i nawet to rozumiem, bo jestem świeżo po lekturze książki „Taki upór”, w której są wszystkie teksty publikowane przez Jacka Kuronia. Owszem, nie jest ten nasz kraj zrealizowaniem wszystkich marzeń, ale żeby tak wszystko negować? Chyba to jest przesada.
Przed nami jeszcze 8 tygodni kampanii. Nie oczekujmy zbyt wiele, to nasze rozczarowanie będzie mniejsze.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze