Do pracy nad płytą muzycy przystąpili wiosną 1976 roku we własnym studio, które od nazwy ulicy zostało nazwane Britannia Row. Zdecydowano, że na krążku zostaną umieszczone utwory Gotta Be Crazy i Raving And Drooling, które nie zmieściły się na albumie Wish You Were Here, a stanowiły zbyt dobry materiał, by je zupełnie odrzucić. Roger Waters dopisał do nich zupełnie nowe teksty, zmieniając tytuły kompozycji na Dogs i Sheep. Kolejne nagranie, które wyszło spod jego ręki, zatytułował Pigs i tym samym – nie było wyjścia – album musiał zostać nazwany Animals.
Osobiście lubiłem ten krążek, choć dzisiaj po latach stwierdzam, że nie ma on w sobie tego niezwykłego uroku, jaki ciągle odnajduję na płycie Wish You Were Here, a już zwłaszcza na Dark Side Of The Moon.
Album Animals powstawał w czasie, gdy na Wyspach triumfował punk rock – muzyka tworzona przez młodych, zbuntowanych smarkaczy, którzy dokonania takich zespołów jak Pink Floyd mieli w serdecznej pogardzie. Taki stan rzeczy spowodował zapewne to, że Floydzi poszli w kierunku mocno rockowego brzmienia i stworzyli płytę inną niż poprzednie, zapewne nie lepszą, ale za to zdecydowanie ostrzejszą.
Recenzent tygodnika Melody Maker pisał: Album stanowi trzecią część trylogii. Temat alienacji (The Dark Side Of The Moon) i samotności (Wish You Were Here) podany został w opakowaniu wszechogarniającego humanizmu w całej pełni dochodzącego do głosu – w serii karykatur szokujących nie mniej niż bluźnierstwa Johnny Rottena (frontman punkrockowej grupy Sex Pistols – przyp. KB). Być może zespół powinien zmienić nazwę na Punk Floyd.
Po raz pierwszy od lat sesje nagraniowe trwały kilka miesięcy, bez pośpiechu, bo nikt nie czekał na zwolnienie studia. Muzycy mogli więc sobie pozwolić na wielokrotne powtórki, a także na robienie, w zależności od potrzeb, krótszych lub dłuższych przerw w rejestracji. Wszystko to miało stosowny wpływ na ostateczny efekt pracy, który wypadł naprawdę okazale. Po ukazaniu się płyty fachowcy bardzo wysoko ocenili poziom realizacji dźwięku, uznając ją za najlepiej pod względem technicznym nagraną płytę w dziejach fonografii. W kilka lat później palmę pierwszeństwa odebrał jej kolejny album grupy – The Wall.
Zgodnie z założeniem, by okładka płyty była jak najbardziej surrealistyczna, a jednocześnie miała symboliczny związek z jej treścią, muzycy zamówili w niemieckiej fabryce balonów wielki ponad 13‑metrowy model nadmuchiwanej, różowej świni, którą pragnęli sfotografować na tle zabytkowej elektrowni (mającej być symbolem odhumanizowanego świata przemysłowego) w Battersea. Było z tym przedsięwzięciem sporo problemów. Utrzymująca balon lina zerwała się i potężna świnia poszybowała w przestworza, wzbudzając zdumienie tych, którzy natknęli się na nią podczas lotu samolotem. Ostatecznie świnia powróciła na ziemię w miejscowości Kent.
Powszechnie uznano, że płyta jest zwrotem w karierze grupy. Zwrotem ku muzyce mniej wyszukanej formalnie, mniej wymyślnej kolorystycznie i po prostu bardziej rockowej. Zarzucano jednak grupie pewnego rodzaju wyjałowienie, brak pomysłów i miałkość kompozycyjną. Twierdzono, że właściwie jedynie 17‑minutowy utwór Dogs jest w stanie się obronić, a wmontowane w jego środek, przepuszczone przez wokoder ujadanie psów brzmi nader interesująco. Z kolei utwory zamieszczone na drugiej stronie płyty Pigs (Three Different Ones) i Sheep, gdyby nie ich długość, mogłyby znaleźć się na singlach i kto wie, może nawet stałyby się przebojami. Całość została spięta swoistą klamrą Pigs On The Wing (Part One) i Pigs On The Wing (Part Two) – dwoma krótkimi, niemal identycznie brzmiącymi balladami.
Co by jednak nie pisać o muzyce, należy stwierdzić, że tekstowo była to najbardziej spójna i najgłębsza myślowo propozycja zespołu. Teksty autorstwa Watersa właściwie zdominowały muzykę. Utrzymane w sarkastycznym tonie ukazywały społeczeństwo pod postacią zwierząt. Świnie to bezwzględni cyniczni przywódcy, psy to obłudni, podejrzliwi intryganci, owce natomiast to zastraszeni, bierni wykonawcy poleceń i rozkazów.
Mimo krytycznych opinii płyta Animals rozchodziła się bardzo dobrze i osiągnęła ostatecznie 2. miejsce w Wielkiej Brytanii i 3. na liście tygodnika Billboard w Stanach Zjednoczonych.
35 lat płyty Animals
REKLAMA
REKLAMA
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)

















