W bogatej kolekcji megahitów Jacksona Billie Jean należy do ścisłej czołówki, a są i tacy, którzy uważają, że jest to najwybitniejszy utwór króla popu. Antonio Reid, szef wytwórni, dla której Jackson nagrywał, tak to niegdyś ujął: „Billie Jean” to najważniejszy utwór Michaela, nie tylko ze względu na sukces komercyjny piosenki, ale też jej muzyczną głębię. Nie słyszałem w życiu utworu, w którym byłoby więcej tak chwytliwych sekwencji.
Quincy Jones, wybitny producent wielu znakomitych płyt, w tym również albumu Thriller, twierdził, że to on namówił Jacksona, żeby napisał ten utwór. Wszystko było już gotowe – opowiadał Jones – i szykowaliśmy się do wyjścia ze studia. Puściłem jeszcze kilka razy taśmy i coś mi nie grało. Powiedziałem Michaelowi, że musi napisać coś jeszcze lepszego. Wszyscy myśleli, że oszalałem. A on przez kilka dni stworzył „Beat It” i „Billie Jean”.
Jeśli chodzi o pracę w studio, to uważa się, że Jackson nagrał wokal za pierwszym podejściem, bardziej istotna jest tu jednak jego aranżacja, która pomogła piosence stać się wyjątkowym utworem. Jackson chciał napisać, jak to określił, idealną partię basu i zanim osiągnął efekt finalny, pracował nad tym przez kilka tygodni. Można śmiało stwierdzić, że linia basowa, nagrana przez Louisa Johnsona, jest jednym z najlepszych muzycznych dokonań Michaela. Artysta zaaranżował również partie perkusji oraz syntezatorów, a także, z niewielką pomocą Jerry’ego Heya, sekcję smyczkowa oraz dętą.
Londyński redaktor John Lewis w książce 1001 albumów muzycznych przy omawianiu albumu Thriller napisał tak: Piosenka Billie Jean jest gwiazdorskim osiągnięciem. Elektroniczna linia basu przyprawia o gęsią skórkę i zaczynasz za nią szaleć. Do tego należy dodać jeszcze znakomite wokale w tle, których nagranie zakończyło produkcję hitu kilka tygodni przed premierą albumu. Wkrótce, w styczniu 1983 roku piosenka stała się drugim singlem z tego mega przebojowego wydawnictwa.
Jeśli chodzi o tekst, to Quincy Jones twierdził, że opowiada o psychicznie chorej fance, która pewnego dnia wdrapała się przez ogrodzenie na posesję Michaela, a potem oskarżyła go o to, że jest ojcem jednego z jej bliźniaków. W nieco innym tonie napisał o tym cytowany wyżej John Lewis: Podejrzany tekst sprawia, że stajesz po stronie paranoidalnej supergwiazdy milionera, a nie ubogiej, samotnej matki.
Czas zatem na zawartość literacką utworu: Była piękniejsza niż królowa ekranu./Powiedziałem: nie przeszkadza mi to, ale co masz na myśli/mówiąc, że jestem jedynym,/który na okrągło będzie tańczył na parkiecie?/(…)/Powiedziała, że ma na imię Billie Jean/i zrobiła widowisko,/wtedy wszyscy odwrócili głowy,/a w ich oczach było marzenie, by stać się jedynym,/który na okrągło będzie tańczył na parkiecie./(…) Mama mówiła mi zawsze:/uważaj, kogo kochasz,/uważaj na to, co robisz,/bo kłamstwo staje się prawdą./Hej!/Przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy/prawo było po jej stronie,/ale kto by to zniósł, kiedy ona odnosi sukces/w swoich intrygach i planach./(…)/Więc posłuchaj mojej dobrej rady:/pamiętaj, by zawsze pomyśleć dwa razy./Pomyśl dwa razy!/Powiedziała mojej ukochanej, że/tańczyliśmy do trzeciej/i spojrzała na mnie./Potem pokazała zdjęcie, moja ukochana się rozpłakała./Jego oczy były zupełnie jak moje./(…)/Ludzie zawsze mi mówili:/uważaj na to, co robisz,/nie kręć się, łamiąc serca młodych dziewcząt,/ale ona podeszła i stanęła przede mną./Tylko ten zapach słodkich perfum./To stało się o wiele za szybko,/zawołała mnie do swojego pokoju./Hej!/Billie Jean nie jest moją kochanką./Jest po prostu dziewczyną, która twierdzi, że jestem jedyny./Ale ten dzieciak nie jest moim synem.
Mały krążek z Billie Jean bez problemu uplasował się na szczycie listy przebojów magazynu Billboard. Piosenka uznana została za najlepszy singel roku przez krytyków pisma Village Voice, otrzymała dwie nagrody Grammy w 1984 roku, w kategoriach: Best Male R&B Vocal Performance oraz Best New Rhythm & Blues Song. W 2004 roku utwór został sklasyfikowany na 58. miejscu często przytaczanej przeze mnie prestiżowej listy 500 utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
W 2008 roku, z okazji rocznicy ukazania się albumu Thriller, Kanye West (o którym ostatnio znów było głośno w mediach) wydał zremiksowane piosenki Jacksona w ramach specjalnego wydawnictwa Thriller 25 i oczywiście nie zabrakło tam piosenki Billie Jean.
Billie Jean
REKLAMA
REKLAMA
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)

















