Zapewne nie było to fundamentalne dzieło w historii rocka i jeśli idzie o lata 60. trudno byłoby je umieścić w czołówce najważniejszych. Dla przykładu, longplay Blind Faith nie znalazł swojego miejsca na łamach opracowanej pod redakcją Roberta Dimery’ego książki 1001 albumów muzycznych (które powinieneś usłyszeć zanim umrzesz – akurat ta część angielskiego tytułu nie występuje w wersji polskiej). Jest to o tyle ciekawe, że rok 1969 reprezentuje w tym wydawnictwie aż 39 dużych krążków. A przecież album stał się numerem 1 zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Stanach Zjednoczonych. Na topie list bestsellerów znalazł się m.in. w Kanadzie, Danii i Holandii. W USA pokrył się platyną, a w Australii zyskał status potrójnej platyny. Co by jednak nie mówiły niektóre prestiżowe zestawienia, longplay, jak i sam zespół mają swoje miejsce w dziejach blues-rocka. No, ale do meritum.
Bardzo szybko okazało się, że zespół Blind Faith nie był spełnieniem marzeń Erica Claptona. Po wcale niełatwym, choć jakże słynnym okresie pracy w Cream, gitarzysta pragnął spokoju i zdecydowanie większej anonimowości. Chciał grać z uznanym klawiszowcem Stevem Winwoodem (The Spencer Davis Group), ale obecność konfliktowego Gingera Bakera (Cream) była mu potrzebna jak rybie ręcznik. Niewiele jednak mógł zrobić, a może nawet bał się, gdy ten legendarny pałker sam wprosił się do zespołu. Kwartetu dopełnił zaproszony przez Claptona basista i skrzypek Rick Grech z zespołu Family. Wobec takiego składu prasa okrzyknęła Blind Faith mianem supergrupy.
Choć sama supergrupa powstała z inicjatywy Claptona, to jednak głównym architektem płyty Blind Faith był Steve Winwood, który skomponował trzy z sześciu utworów. Clapton, podobnie jak i Baker, tylko jeden, a całość uzupełniła przeróbka kompozycji Well All Right Buddy’ego Holly’ego.
Prace nad krążkiem rozpoczęły się u schyłku zimy 1969 roku w Morgan Studios. Potem grupa (wtedy jeszcze bez nazwy!) przeniosła się do Olympic Studios, gdzie dokonano także miksowania i masteringu.
Muzycznie Winwood, Clapton, Grech i Baker poszli, mimo wszystko, szlakiem zbliżonym do Cream. Właściwie czerpali z tych samych źródeł. W Had To Cry Today Winwooda znalazł się nieco creamowy riff, a instrumentalne wstawki o jazzującym rodowodzie przypominały te, które znajdowały się na creamowych płytach. W dwóch innych kompozycjach Winwooda – Can’t Find My Way Home oraz Sea Of Joy – dało się odczuć wyraźnie folkowy rodowód, ale to właściwie jedyna tak istotna różnica.
Z kolei Do What You Like Bakera otrzymało jamową strukturę. Dzięki takiemu podejściu w kompozycji znalazło się miejsce na solówki wszystkich czterech muzyków, ale… tak również grał Cream.
Clapton, co prawda, zaproponował piękny hymn religijny Presence Of The Lord, oparty na melodyjnym gitarowym riffie (zapożyczonym, jak chcą niektórzy, z I Am Free zespołu Kinks), ale i on poprzez kontrastową wstawkę instrumentalną został podlany „creamowym sosem”. Nawet bezpretensjonalny, wspomniany cover Well All Right zwieńczony został kodą o improwizowanym charakterze creamowej proweniencji. Wszystko to, co należy podkreślić, nie umniejszało wartości płyty. Pokazywało jednak, jak trudne w muzyce bywa oderwanie się od wcześniejszych przyzwyczajeń.
Album Blind Faith przyjęto nader ciepło, mimo że w przypadku jego okładki mówiło się o skandalu. Pośrednio do tego skandalu przyczynił się sam Clapton, który zatrudnił fotografa Boba Seidemanna i zlecił mu wykonanie stosownego zdjęcia. Na zdjęciu – jak można przeczytać w biografii Claptona, autorstwa Paula Scotta – znalazła się jedenastoletnia uczennica Mariora Goschen, topless, ze srebrnym modelem samolotu zaprojektowanym przez przyjaciela Erica jubilera Micko Milligana. Claptonowi zdjęcie podobało się tak bardzo, że kazał umieścić nazwę zespołu tylko na opakowaniu, by pod spodem pozostała „dziewicza” fotografia. Okładka wywołała jednak wielkie protesty, szczególnie w Ameryce, gdzie uznano ją za „obsceniczną i sprośną”. Zmartwionemu Stigwoodowi (manager – przyp. KB) powiedziano, że siedemdziesiąt procent amerykańskich sklepów odmówiło sprzedaży. A ponieważ wcześniej zamówiono 250 tysięcy kopii, konieczna była nagła zmiana i w ostatniej chwili zamieszczono na okładce zdjęcie zespołu w salonie w Hurtwood.
W innych krajach płyta ukazała się w zaplanowanej okładce, symbolizującej, jak chciał twórca i jego zwolennicy, zetknięcie niewinności z technologią i nauką.
Blind Faith
REKLAMA
REKLAMA




![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)

















