Było to 20 marca 1991 roku. Czteroletni syn Erica Claptona – Conor, przebywał w pokoju hotelowym wraz z przyjacielem swojej matki. Wystarczyła chwila nieuwagi, by chłopiec wypadł z okna na 53. piętrze. To była wielka trauma dla ojca, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej boleśnie przeżył śmierć swoich przyjaciół, m.in. menażera oraz dobrego kumpla – świetnego gitarzysty Stevie’go Raya Vaughana, którzy zginęli w katastrofie śmigłowca.
Po śmierci syna Clapton na pewien czas wycofał się z działalności estradowej, w domowym zaciszu zaczął jednak pracę nad muzyką do traktującego o uzależnieniu od narkotyków filmu, który wkrótce jako Rush pojawił się na ekranach.
Ballada Tears In Heaven po raz pierwszy ukazała się na singlu 7 stycznia 1992 roku. Tydzień później wydano ją na płycie ze ścieżką dźwiękową do wspomnianego filmu. Współautor piosenki – Will Jennings, tak o niej opowiadał: Eric i ja zostaliśmy zaangażowani, by napisać piosenkę do filmu „Rush”. Napisaliśmy song zatytułowany „Help Me Up”, który miał zabrzmieć w finale… Eric jednak znalazł inne miejsce w filmie i powiedział mi: „Chcę napisać piosenkę o moim chłopcu”. Miał napisany pierwszy wers, który dla mnie stanowił o całości. Chciał ,abym dopisał pozostałe wersy, choć powiedziałem mu, iż utwór jest na tyle osobisty, że wszystko powinien napisać sam. (…) Powstała tak bardzo osobista i tak smutna zarazem piosenka, że w cały moim doświadczeniu jest czymś zupełnie unikalnym.
W tekście piosenki Eric Clapton dzieli się swoim bólem w sposób szczególny, nie opowiada o nim, a jedynie przemawia do swojego tragicznie zmarłego syna: Czy znałbyś moje imię, gdybym spotkał Cię w niebie?/Czy byłoby tak samo, gdybym spotkał Cię w niebie?/Muszę być silny, by iść dalej,/bo wiem, że nie mogę zostać tu w niebie./Czy wziąłbyś mnie za rękę, gdybym spotkał Cię w niebie?/Czy pomógłbyś mi wstać, gdybym spotkał Cię w niebie?/Znajdę moją drogę poprzez noc i dzień,/bo wiem, że nie mogę zostać tu w niebie./Czas Cię może powalić, czas może zgiąć Twoje kolana./Czas może złamać Ci serce, zmusić Cię, byś błagał./Za drzwiami jest spokój, jestem tego pewien./I wiem, że nie będzie łez w niebie.
Clapton wielokrotnie wypowiadał się o piosence jako o swoistej terapii poprzez muzykę, zresztą podobnie traktował utwór My Father Eyes.
Singel z piosenką Tears In Heaven dotarł do pierwszych miejsc na listach bestsellerów płytowych w Kanadzie, Irlandii, Danii, Norwegii, Argentynie, Brazylii, Japonii, Nowej Zelandii, a nawet na Tajwanie. W Austrii, Hiszpanii, Szwajcarii i Nowej Zelandii zdobył status złotej płyty. W Australii, Szwecji, Danii, Francji, Belgii, Irlandii, Brazylii oraz w Stanach Zjednoczonych pokrył się platyną, a w Japonii uzyskał status aż potrójnej platyny. Jak czas pokazał, w Ameryce, gdzie sprzedał się w ilości bliskiej trzem milionom egzemplarzy, wciąż pozostaje największym sukcesem komercyjnym w całej dotychczasowej karierze artysty. W Polsce na Liście Przebojów Programu III Polskiego Radia w kwietniu 1992 roku piosenka przez dwa tygodnie przewodziła stawce. W 1993 roku zdobyła trzy statuetki Grammy w kategoriach: najlepsza piosenka roku, najlepsze nagranie roku oraz najlepsze męskie wykonanie piosenki pop. Znalazła się także na albumie Unplugged, który również uhonorowany został nagrodą Grammy. Klip do piosenki został nagrodzony przez telewizję MTV w kategorii najlepszy męski teledysk roku 1992.
Ballada doczekała się wielu późniejszych wykonań, do swojego repertuaru włączyli ją m.in.: w wersji jazzowej Joshua Redman na albumie Wish z 1993 roku, Paul Anka na albumie Rock Swings, grupa Gregorian jako chorał gregoriański, Warren Hill na płycie Devotion, James Galway na krążku Wind of Change, Declan Galbraith na albumie Thank You z 2006 roku, Andrew Johnston na płycie One Voice, a także polscy artyści w osobach Stanisława Sojki i Wojciecha Karolaka na albumie Tribute to Eric Clapton. W 2005 roku Ozzy i Sharon Osbournowie zaprosili gwiazdy muzyki do nagrania tej piosenki, a dochód z tego przedsięwzięcia został przeznaczony na rzecz osób dotkniętych niszczycielską falą tsunami, która spustoszyła obszar południowo‑wschodniej Azji.
Na liście 500 najlepszych utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone piosenka została sklasyfikowana na miejscu 363.
Niebo i łzy
REKLAMA
REKLAMA
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)

















