Summertime Blues

0
borowiec
REKLAMA

Autor i wykonawca piosenki, śpiewający gitarzysta – Eddie Cochran był jednym z genialnych rockandrollowych dzieciaków. Niestety, stał się także jednym z najmłodszych artystów tego gatunku, którzy u progu kariery pożegnali się z tym światem. 17 kwietnia 1960 roku (tuż po angielskim tournée) 21‑letni Eddie uczestniczył w tragicznym wypadku samochodowym. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Cochran, co należy podkreślić, wywarł olbrzymi wpływ na początkujących rockmanów. George Harrison ubóstwiał go. W podobny sposób podchodził do niego glamrockowy król, lider zespołu T. Rex – Marc Bolan.
W realizacji Summertime Blues obok Cochrana wzięli udział Connie Smith na basie, Earl Palmer na perkusji oraz, co jest raczej tylko barwną konfabulacją, autor tekstu Jerry Capehart – grający na… tekturowym pudle.
W Stanach Zjednoczonych singel z piosenką ukazał się dwa miesiące wcześniej niż w Anglii. Zarówno w USA, jak i na Wyspach Brytyjskich przebój dotarł do Top Twenty, podobnie było w Kanadzie i w Austrii.
Piosenka, co warto podkreślić, powstała niemal błyskawicznie, zaledwie w 45 minut. Tak krótki czas „narodzin” nie przeszkodził jej jednak wejść na trwałe do rockandrollowej skarbnicy. Kiedy powstawała, Jerry Capehart, menedżer Eddiego i współautor jego utworów, powiedział: Było już wiele piosenek o lecie, ale nie było żadnej o niedolach z nim związanych. Panowie wyszli więc od takiego właśnie pomysłu w warstwie tekstowej, natomiast muzycznie fundamentem i rewelacją stał się riff Cochrana. W historii rock and rolla, jak czas pokazał, pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych.
W czasie powstawania utworu 19‑letni Cochran – o czym w książce Legendarne przeboje rocka pisze Nathan Brackett – roztaczał wokół siebie aurę buntownika i rockmana. Choć może nie miał charyzmy Elvisa Presleya, to kreował się na opanowanego twardziela, a przy tym był przystojnym nastolatkiem, który grał na gitarze, fortepianie, gitarze basowej i perkusji. Rok wcześniej zadebiutował w filmie z Jayne Mansfield – Blondynka i ja, gdzie wykonał utwór Twenty Fight Rock. Przedtem pojawiły się piosenki, które stały się umiarkowanymi przebojami, jak Drive‑In‑Show i Jeannie, Jeannie, Jeannie, a tuż potem te, które ugruntowały jego pozycję, czyli Somethnig Else, C’mon Everybody i właśnie Summertime Blues.
Po wersji oryginalnej Summertime Blues pojawił się na listach przebojów jeszcze kilka razy. W 1968 roku w Stanach Zjednoczonych utwór w mocarnej wersji hard rockowego zespołu Blue Cheer dotarł do pozycji 14. listy magazynu Billboard, w Kanadzie uplasował się na pozycji 3., natomiast w Holandii usadowił się na topie zestawienia. Uważa się, że właśnie ta wersja hitu Cochrana to pierwszy heavymetalowy song, jaki kiedykolwiek znalazł się w czołówce popowych zestawień singlowych.
Dwa lata później o wydanie Summertime Blues pokusiła się uwielbiana przez brytyjskich fanów rocka grupa The Who. Jej mały krążek dotarł do Top 40 po obu stronach Atlantyku i przyniósł jedną z najbardziej dynamicznych, a zarazem najwspanialszych wersji w dziejach. Trzeba jednak przypomnieć, że muzycy The Who po raz pierwszy wykonali tę kompozycję znacznie wcześniej, bo jeszcze podczas pamiętnego Monterey Pop Festival w czerwcu 1967 roku.
Poza wymienionymi zespołami po hit Cochrana sięgnęli między innymi: Jimi Hendrix, The Rolling Stones, Bruce Springsteen, Van Halen, Bon Jovi, Rush, Olivia Newton‑John, The Black Keys i wspomniany zespół T.Rex.
Na finał tekst tej całkiem niewesołej piosenki: Podniosę wrzawę, podniosę krzyk/o pracy przez całe lato, by zarobić dolara./Za każdym razem, gdy dzwonię do ukochanej i próbuję umówić się na randkę,/mój szef mówi: „Nie da rady, synu, musisz pracować do późna”./Czasem zastanawiam się, co mam zrobić,/ale nie ma lekarstwa na letniego bluesa./Cóż, moja mama i tato powiedzieli mi: „Synu, jeśli chcesz wziąć samochód w następną niedzielę, musisz zarobić trochę pieniędzy”./Cóż, nie poszedłem do pracy, powiedziałem szefowi, że byłem chory./„Więc nie możesz wziąć auta, bo nie liznąłeś pracy”./Czasem zastanawiam się, co mam zrobić,/ale nie ma żadnego lekarstwa na letniego bluesa./Wezmę dwa tygodnie, będę miał wakacje w sam raz./Pomyślałem, że zaniosę mój problem do ONZ./W tej sprawie zadzwoniłem do mojego kongresmena, a on powiedział, cytuję: „Chciałbym ci pomóc, synu, ale jesteś za młody, by głosować”./Czasem zastanawiam się, co mam zrobić,/ale nie ma żadnego lekarstwa na letniego bluesa.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze