Maluszkiem po mieście

0
mikrosamochody
Waga samochodu nie może przekraczać 350 kg, moc silnika to maksymalnie 4 kW, a maksymalna prędkość jest ograniczona do 45 km/h
REKLAMA

– Mikrosamochody są dostępne w Europie od ponad 30 lat – we Francji, w krajach skandynawskich i we Włoszech. Aixam sprzedaje ich rocznie 13‑14 tys. – mówi agencji Newseria Aleksander Kmiecik, dyrektor sprzedaży Aixam Polska. – W Polsce to wciąż produkt niszowy. Sprzedaż jednak rośnie, z roku na rok mamy wzrost o 100 proc. Rocznie sprzedajemy kilkadziesiąt pojazdów.
Lekki czterokołowiec mogą prowadzić również nastolatki i to właśnie one najczęściej takimi pojazdami się poruszają. Waga samochodu nie może przekraczać 350 kg, moc silnika to maksymalnie 4 kW, a maksymalna prędkość jest ograniczona do 45 km/h. Do prowadzenia mikrosamochodów wystarczy prawo jazdy kategorii AM, warunkiem jego uzyskania jest ukończenie 14 lat.
– Naszą główną grupą klientów są ludzie młodzi i bardzo młodzi, którzy mieszkają poza miastem i dojeżdżają do szkoły czy na zajęcia pozalekcyjne – podkreśla Kmiecik.
Koszt mikrosamochodu nie jest mały. Podstawową wersję można kupić za ok. 30 tys. zł, jednak ceny sięgają nawet 70 tys. zł. To m.in. efekt skomplikowanego procesu produkcyjnego. Dodatkowe wyposażenie może wywindować cenę nawet do 90 tys. zł. Mimo to małe pojazdy cieszą się coraz większym zainteresowaniem.
– Liczymy, że za parę lat osiągniemy sprzedaż na poziomie 150, może nawet 200 pojazdów rocznie. Mamy na polskim rynku około 40‑50 proc. udziału – mówi dyrektor Aixam.
Mikrosamochody przede wszystkim dobrze sprawdzają się w mieście, ze względu na niewielkie gabaryty łatwo je zaparkować. Są też bardziej ekologiczne niż większość pojazdów, w części z nich stosowane są silniki elektryczne, a automatyczna skrzynia biegów i czujniki parkowania sprawiają, że dobrze sprawdzają się na zatłoczonych ulicach.
– Nasze silniki spełniają normy emisji spalin, które wejdą w życie dopiero w 2017 roku. Pojazdy są zbudowane na ramie aluminiowej, która działa na takiej samej zasadzie, jak klatka bezpieczeństwa w samochodach rajdowych. Chociaż wcześniej nie było wymogów, producent Aixam od blisko 15 lat wykonuje testy zderzeniowe swoich pojazdów – podkreśla Kmiecik. Mikrosamochody nie wiążą się też z wyższą stawką OC, tak jak jeszcze kilka lat temu.
Polacy powoli przyzwyczajają się do mikrosamochodów, ale częściej niż na zakup w salonie decydują się na sprowadzenie używanego pojazdu z Zachodu. Ekspert ocenia, że w 2014 roku zarejestrowano ok. 800 mikrosamochodów zza granicy, to kilkukrotnie więcej, niż wyniosła sprzedaż nowych aut. Kmiecik przypomina jednak, że kupno używanego pojazdu wiąże się też z większym ryzykiem.
– Taki samochód najlepiej zbadać w serwisie autoryzowanej stacji obsługi tak, żeby nie było później sytuacji, że numer nadwozia nie zgadza się z numerem silnika, albo że samochody zostały złożone z 3‑4 pojazdów, bo tak, niestety, często się zdarza – ocenia dyrektor sprzedaży Aixam.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze