Warto zaznaczyć, że to nie wszystkie z kluczowych propozycji zmian. Projekt Ministerstwa Infrastruktury przewiduje również, że pytania egzaminacyjne oraz wchodzące w ich skład scenariusze, wizualizacje i opisy, a także pytania zawarte w teście egzaminacyjnym… nie będą podawane do informacji publicznej! Powód? Otóż twórcy projektu zamierzają w ten sposób wyegzekwować na przyszłych kierowcach rzeczywistą naukę przepisów i zasad ruchu drogowego, a nie wkuwanie na pamięć pytań i odpowiedzi. Jak tłumaczą pomysłodawcy zmian, planuje się, aby publikowane były przykładowe a nie wszystkie pytania stosowane na egzaminie państwowym na prawo jazdy.
Inną istotną zmianą jest wprowadzenie do programu nauczania dla klasy czwartej szkoły podstawowej obowiązkowego przedmiotu „Wychowanie komunikacyjne”. Podczas zajęć uczniowie będą przede wszystkim przygotowywać się do uzyskania karty rowerowej.
– Oba pomysły mi się podobają i jestem ich wielkim zwolennikiem – zaznacza Robert Dorosz, egzaminator nadzorujący w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie. – Rzeczywiście mnóstwo przyszłych kierowców uczy się pytań i odpowiedzi na pamięć, w ten sposób zdaje egzaminy, nie wiedząc, jak w konkretnej sytuacji zachować się na drodze. W 2013 roku została wprowadzona nowa baza pytań, która była utajniona i nagle zdawalność zmniejszyła się z 70 do 15 proc. Rezultat zmian widzieliśmy już w egzaminie praktycznym. Kursanci, którzy zdawali egzamin teoretyczny, bez problemu radzili sobie w jeździe na placu manewrowym, czy też po mieście. Podobnie pomysł z wprowadzeniem obowiązkowego przedmiotu „Wychowanie komunikacyjne” jest bardzo dobrym posunięciem. Od najmłodszych lat musimy uczyć zachowania na drodze. Nawet będąc pieszym często zapominamy o przepisach, których musimy przestrzegać. Nauka od najmłodszych lat jest jak najbardziej wskazana i przyniesie wiele korzyści.





















