Niezwykła historia leciwej „muchy”

50-letnim pociągiem w Bieszczady…

0
Niezwykła historia leciwej muchy
SN84 w barwach SKPL na dworcu głównym w Tarnowie | fot. Dawid Drwal
REKLAMA

Co roku na polskich torach przybywa nowoczesnych i komfortowych pociągów. Do dzisiaj na kolejowych szlakach spotkać można jeszcze pojedyncze egzemplarze z minionej epoki, które skrywają w sobie niezwykłe historie. Jednym z nich jest zatrzymujący się w Tarnowie najstarszy eksploatowany w kraju, trójczłonowy, spalinowy zespół trakcyjny SN84-001, określany w kolejowym żargonie „muchą” ze względu na specyficzny kształt i wydawany dźwięk.
Pociąg, mimo swojego wieku (wyprodukowano go w 1973 pod oznaczeniem VT 614, a ze stanu DB Regio skreślono w 2011 roku), jest w bardzo dobrym stanie technicznym. Jego prędkość maksymalna to aż 140 km/h, czego jednak na krajowych liniach niezelektryfikowanych w Polsce nie da się wykorzystać. SN84-001 odkupiony został w styczniu przez SKPL od Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów. Choć inni przewoźnicy wątpili w możliwość przywrócenia do ruchu SN84 ze względu na braki w dokumentacji pojazdu, SKPL bardzo szybko poradziło sobie z problemem – odnotował pięć lat temu Michał Szymajda na portalu rynek-kolejowy.pl.

Skąd „mucha” i dwa inne podobne pociągi znalazły się w zasobach wodociągów? – Sprawa ma korzenie w 2012 roku, kiedy powstały Koleje Śląskie. Wówczas spółka Inteko miała zająć się sprawą szybkiego zorganizowania taboru dla przewoźnika po tym, jak województwo zapowiedziało rezygnację z usług Przewozów Regionalnych na większości tras na Śląsku. Tylko spółka Sigma Tabor zdecydowała się dostarczyć Inteko używany wcześniej na zachodzie Europy tabor, ale spalinowe pojazdy w większości nie posiadały dopuszczenia UTK koniecznych do wożenia pasażerów. W tym czasie na scenie pojawiło się Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, które poręczyło Inteko zakup taboru, a po upadku tej spółki GPW przejęło tabor, który został zlicytowany – tłumaczy Michał Szymajda.

Pojazd SN84-001 do dzisiaj eksploatowany jest przez PKP Intercity w ramach umowy ze Stowarzyszeniem Kolejowych Przewozów Lokalnych. – PKP Intercity jako zamawiający określił zapotrzebowanie na pojazdy wraz z obsługiwanymi odcinkami linii kolejowych, bez przypisywania konkretnych pojazdów do poszczególnych linii. Umowa obowiązuje do 13 grudnia 2026 roku – potwierdzili przedstawiciele PKP Intercity.

REKLAMA (2)

Wsiąść do pięćdziesięcioletniego pociągu można także na dworcu głównym w Tarnowie, gdyż skład jest często wykorzystywany do obsługi linii Kraków – Zagórz.

Jaka przyszłość czeka najstarszy eksploatowany w Polsce trójczłonowy, spalinowy zespół trakcyjny? – Większość pociągów w takim wieku dawno trafiła na złom. Może warto zastanowić się nad zachowaniem go jako czynnego eksponatu, który już uchodzi za zabytek techniki. Warto dodać, że mniejszy wagon spalinowy SN61-168, tylko dwa lata starszy od „muchy”, od kilku lat oglądać można w skansenie taboru kolejowego w Chabówce i cieszy się niemałym zainteresowaniem – sugeruje nasz Czytelnik.

Czy „mucha” po wycofaniu z eksploatacji ma szansę dołączyć do wąskiego grona utrzymywanych w Polsce spalinowych pojazdów zabytkowych? – Spółka nie zamierza zachowywać pojazdu jako zabytkowego, gdyż nie jest jego właścicielem – dowiedzieliśmy się w biurze prasowym PKP Intercity.

REKLAMA (3)

Nie wiemy natomiast, jakie plany związane z pociągiem ma Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych. Nie udało nam się skontaktować z jego przedstawicielami.

# TEMI, zabytkowy pociąg, SN84-001, trójczłonowy spalinowy zespół trakcyjny, PKP InterCity, Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych, Koleje Śląskie, Inteko, Sigma Tabor, Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, Michał Szymajda

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze