14 marca weszły w życie przepisy wprowadzające obligatoryjną konfiskatę aut za jazdę pod wpływem alkoholu. Pierwsze samochody odebrali już tarnowscy mundurowi pijanym kierowcom. Chociaż o wprowadzeniu przepisu mówiło się od dawna, to po kilku tygodniach jego egzekwowania pojawiają się problemy.
14 marca weszły w życie przepisy pozwalające na konfiskatę samochodów pijanym kierowcom. Konfiskata pojazdu jest od teraz orzekana, jeżeli kierujący znajduje się pod wpływem alkoholu, a zawartość tego trunku w jego organizmie jest wyższa niż 0,75 mg/dm3 w wydychanym powietrzu lub 1,5 promila we krwi. W przypadku kierującego samochodem, który spowodował wypadek, sąd może orzec przepadek pojazdu, jeżeli zawartość alkoholu w jego organizmie jest niższa niż 0,50 mg/dm3 w wydychanym powietrzu lub 1 promil we krwi, a jeżeli te wartości są przekroczone, sąd orzeka taki przepadek.
Pierwsze konfiskaty
W Tarnowie i regionie pierwsi kierowcy już stracili swoje pojazdy. Kilka godzin od wejścia w życie nowego prawa mówiącego o konfiskacie pojazdów, tarnowscy policjanci zatrzymali w mieście pierwszego pijanego kierowcę, który miał ponad 2,5 promila alkoholu. Okazało się, że 42-letni tarnowianin przyjechał do tarnowskiego szpitala ze swoim kilkuletnim synem, który wymagał interwencji lekarskiej. Jadąc po trawniku, mężczyzna stracił kontrolę nad kierowanym nissanem i uderzył w szpitalne ogrodzenie. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy, a zgodnie z nowymi przepisami jego samochód został odholowany na parking strzeżony. Postępowanie zostało przekazane prokuratorowi, a następnie do tarnowskiego sądu, który zdecyduje o wysokości kary i ewentualnym przepadku samochodu osobowego.
Kilka dni później kolejni dwaj kierowcy z regionu stracili swoje auta. Najpierw 36-letni kierowca bmw został zatrzymany w Zakliczynie. Jechał samochodem z pasażerką, mając ponad 2 promile alkoholu we krwi. Dołączył do niego 42-letni kierowca, który jadąc autem marki BMW X6, prowadził je w nietypowy i niebezpieczny sposób na autostradzie A4 w kierunku Tarnowa. Przybyli na miejsce funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd. Badanie kierowcy wykazało 0,9 mg/l, co daje prawie 1,9 promila alkoholu. Samochód został zabezpieczony procesowo i odholowany na parking Komendy Miejskiej Policji.
Nowy przepis ma wady
Czy jako społeczeństwo jesteśmy zwolennikami tego, aby poprzez konfiskatę samochodów karać pijanych kierowców? Na zlecenie firmy AlcoSense, producenta alkomatów osobistych, zapytano o to 1017 polskich kierowców. Ponad 40 proc. respondentów uznaje konfiskatę samochodu za skuteczną karę dla osób, które zdecydowały się na jazdę na podwójnym gazie. Z ankiety wynika, że co czwarty (27 proc.) kierowca po spożyciu alkoholu zastanawiał się, czy może prowadzić samochód.
O nowe przepisy postanowiliśmy zapytać także kierujących z Tarnowa i regionu. Piotr Karaś, który jest zawodowym kierowcą, uważa, że nowy przepis pomimo wielu pozytywnych aspektów ma także wiele wad. – Przepis mówi jasno: policja dokonuje tymczasowego zajęcia pojazdu i może ono trwać maksymalnie siedem dni. Jeśli w tym czasie prokurator nie wyda postanowienia o dokonaniu zabezpieczenia, zabezpieczenie to upada. W takiej sytuacji pojazd może zostać zwrócony właścicielowi. Tym samym do czasu wydania prawomocnego wyroku, właściciel korzystając z domniemania niewinności może korzystać z pojazdu. Oprócz tego, obowiązujące przepisy nie przewidują konfiskaty, gdy kierowca nie jest właścicielem pojazdu, który prowadził. Jeśli kierowca pożyczył auto od znajomych, pojazd należy do członka jego rodziny bądź pozostaje w leasingu, będzie musiał zapłacić karę finansową równą wartości auta. Za równowartość pojazdu uznaje się jego wartość określoną w polisie ubezpieczeniowej na rok, w którym popełniono przestępstwo. Tym samym nie każdy pijany kierowca będzie karany w jednakowy sposób.
Zajęty policyjny parking?
Problem pijanych kierowców w Polsce jest spory. Patrząc na skalę ogólnopolską, w 2022 roku policja zatrzymała aż 57 071 nietrzeźwych kierowców, co średnio daje 156 zatrzymań dziennie. Jak wynika ze statystyk, które otrzymaliśmy z KMP w Tarnowie, w 2020 roku tarnowska policja zatrzymała 715 nietrzeźwych kierowców, w 2021 było ich już 796, a w 2022 roku zanotowano aż 836 zatrzymanych nietrzeźwych kierujących.
Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji, zwraca uwagę na jeszcze jeden problem, być może nawet najważniejszy, który może pojawić się wkrótce w związku z konfiskatą samochodów. – Skonfiskowane pojazdy trafiają na policyjny parking, który znajduje się przy ul. Klikowskiej w Tarnowie. Mamy na nim zabezpieczone sześć wolnych miejsc. Trzy z nich są już zajęte przez skonfiskowane przez nas samochody. Wkrótce może się więc okazać, że nie będziemy mieć gdzie przetrzymywać pojazdów. Taka sytuacja dotyczyć będzie jednostek policji w całym kraju – tłumaczy Paweł Klimek i dodaje – Niewykluczone, że jako policja będziemy zmuszeni do tego, aby wynajmować dostępne parkingi komercyjne. Pytanie jednak, kto będzie ponosił koszty ich wynajmu? Trzeba bowiem pamiętać, że skonfiskowane przez nas pojazdy muszą być zabezpieczone w ten sposób, aby nie uległy zniszczeniu, czy to przez warunki pogodowe, jak chociażby grad, czy też z powodu uszkodzeń mechanicznych. To olbrzymie obciążenia finansowe i logistyczne.
























